Wielkimi krokami zbliża się 2013 r. To dobry moment na przegląd portfela akcji. Inwestorzy, którzy przy selekcji spółek zwracają szczególną uwagę na stopę dywidendy, czyli relację wartości premii z zysków do kursu, wybór nadal będą mieli szeroki. Niestety — niezbyt atrakcyjny, co częściowo jest konsekwencją sporych zwyżek notowań. Według prognoz analityków, żadna spółka nie oferuje dziś dwucyfrowej stopy dywidendy, co jeszcze przed rokiem nie było czymś wyjątkowym.
Duży znaczy hojny
Na liście walorów, które poszukiwacze wysokich dywidend powinni mieć w portfelu,znaleźć się musi z pewnością PZU. Iza Rokicka z DI BRE prognozuje, że z zysku za ten rok spółka wypłaci 26 zł (stopa dywidendy 6,5 proc.). — Naszym zdaniem, taka rentowość dywidendowa jest nie tylko atrakcyjna względem tych oferowanych przez inne spółki z sektora finansowego (około 5 proc. dla Handlowego i Pekao oraz około 4 proc. dla PKO BP), ale również względem bieżących poziomów rentowości długoterminowych obligacji skarbowych (4,1 proc.) — komentuje Iza Rokicka. Pewniakami są także giganci z energetyki, czyli PGE oraz Tauron.
Według Kamila Kliszcza z DI BRE, obie spółki są w stanie zaproponować około 6-procentową stopę dywidendy. Do grona spółek dywidendowych należy również zaliczyć telekomy. Pomimo drastycznej obniżki (z 1,5 do 1 zł na akcję) nadal atrakcyjnie wygląda premia z TPSA (stopa dywidendy 8,3 proc.). Pomógł fakt, że od połowy października kurs spadł o 25 proc. Kusząco prezentuje się także największy konkurent, czyli Netia — analitycy zakładają 0,35 zł dywidend na papier (7 proc.). Zagrożeniem mogą być ewentualne wydatki na akwizycję. W przyszłym roku rozczarowani będą się natomiast zapewne czuć akcjonariusze KGHM — nie ma szans na powtórzenie dwucyfrowej stopy dywidendy.
Analitycy spodziewają się wypłaty około 11 zł na akcję (stopa dywidendy 5,9 proc.). Na szczęście są też lepsze wieści. Po kilkuletniej przerwie wreszcie zyskami podzielić ma się Orlen. Polityka dywidend zakłada przekazanie akcjonariuszom do 5 proc. średniorocznej kapitalizacji — analitycy zakładają, że będzie to około 1,50 zł na akcję (stopa dywidendy 3,2 proc.).
Selekcja popłaca
Nawet na szerokim rynku trudno znaleźć papiery oferujące dwucyfrową stopę dywidendy. Nie można wybrzydzać, ponieważ alternatywa — czyli oprocentowanie lokat bankowych — również spada. Rozpoczął się cykl luzowania polityki pieniężnej przez NBP, a więc w przyszłym roku banki będą nadal obniżały oprocentowanie depozytów.
Grzegorz Kujawski z Trigon DM poleca Eurotel oraz Votum, czyli małe spółki, które regularnie dzielą się zyskiem, osiągają stabilne wyniki finansowe, a ich atutem jest niska kapitałochłonność biznesu. Pierwsza z nich powinna wypłacić 1,6 zł na akcję (stopa dywidendy 9,5 proc.), a druga co najmniej 0,33 zł (stopa dywidendy 7,6 proc.).
Inwestor, który szuka pewniaków, powinien zerknąć na dwóch deweloperów: Robyg oraz Dom Development. Obydwie spółki postrzegane są przez analityków jako liderzy pogrążonej w kryzysie branży. Piotr Zybała, specjalista DI BRE, uważa, że na tle rynku dywidendy będą bardzo atrakcyjne.
— W tym roku Robyg wypłacił 0,12 zł na akcję. Zakładam, że w 2013 r. premia dla akcjonariuszy spadnie do 0,1 zł (stopa dywidendy 7 proc.). Odwrotnie będzie w Dom Development. W tym roku wypłacono 1,5 zł. Prognozuję, że w 2013. premia wzrośnie do 1,8 zł na papier (stopa dywidendy 5,2 proc.) — argumentuje Piotr Zybała.
Maciej Marcinowski, analityk DM BZ WBK, uważa, że warto przyjrzeć się Grajewu. Spółka po raz ostatni wypłaciła dywidendę w 2008 r. Jednak ekspert prognozuje, że w przyszłym roku sytuacja się zmieni.
— Dzięki sprzedaży fabryk w Rosji poprawi się kondycja finansowa producenta płyt. Do kasy powinno wpłynąć około 700 mln zł. Spółka się oddłuży i zakładam, że po kilku latach przerwy wypłaci w formie dywidendy 1 zł na akcję. Oznacza to stopę dywidendy około 8 proc. — wylicza Maciej Marcinowski.
Sporo niewiadomych wiąże się z przyszłoroczną premią Asseco Business Solutions (ABS). Konsensus rynkowy sporządzony przez agencję Bloomberg zakłada, że ABS przeznaczy na dywidendę 100 proc. tegorocznego zysku, czyli 0,74 zł na jedną akcję (stopa dywidendy 7,4 proc.). Jednak Waldemar Stachowiak uważa, że to mało prawdopodobny scenariusz.
Powód? Spółka przygotowuje się do akwizycji — ekspert uważa, że w skrajnym wariancie tylko 50 proc. zysku zasili kieszenie akcjonariuszy. Jeżeli więc przejęcia dojdą do skutku, premia na jeden papier może spaść do około 0,37 zł (stopa dywidendy 3,7 proc.). Według Michała Sztablera z Trigon DM, na tle szerokiego rynku bardzo atrakcyjnie prezentuje się Sonel.
— Mocną stroną spółki jest wysoki cash flow, a więc zdolność do generowania gotówki. Zakładam, że w 2012 r. Sonel wypracuje 6 mln zł zysku netto. Jest szansa, że 100 proc. zostanie przekazane na wypłatę dywidendy, czyli na jedną akcję przypadnie około 0,43 zł (stopa dywidendy 8,5 proc.) — komentuje Michał Sztabler z Trigon DM.