Udało mu się sfinalizować transakcję, lecz nie wiadomo, czy za tę kwotę. Rzadki okaz był zaprojektowany i wykonany przez mechaników Ferrari, ale nigdy nie wszedł do masowej produkcji.

Pewnie dlatego świat słyszał dotychczas o trzech numerowanych egzemplarzach tego sportowego samochodu. Pierwszy z nich jednak został zniszczony w powodzi, trzeci — stanął w muzeum motoryzacji w Modenie, zaś drugi właśnie odnalazł się u pewnego Amerykanina, podpisującego się na eBayu jako Derik Kennedy.
— Na cenę wywoławczą wysokości 9 mln USD na pewno ma wpływ sytuacja na rynku samochodów marki Ferrari, które od 2006 r. regularnie drożeją. Kilka egzemplarzy sprzedało się ostatnio nawet za 20 mln USD — wyjaśnił Jonathan Klinger z Hagerty. Seria o nazwie „tomassima” (dosł. najbardziej Tomaszowa, od imienia) nazwę zawdzięcza projektantowi Tomowi Meade z Kalifornii, który wymyślił ją dla fabryki Ferrari.
Mimo że samochody tej serii nigdy nie trafiły do masowej produkcji, były często wizytówką marki i ozdobą różnych pokazów.
