Na efekt Unii trzeba poczekać

Dorota Gąsowska
opublikowano: 2006-06-12 00:00

W 2004 r. w Polsce było zarejestrowane 3,63 mln małych firm. To na nich opiera się gospodarka i to one są głównymi beneficjentami unijnych dotacji.

Małych i średnich firm powstaje w Polsce więcej, niż ich upada. Ale krzywe obrazujące liczbę nowych przedsiębiorstw i liczbę tych, które się likwiduje, niebezpiecznie się do siebie zbliżają. Pięć lat temu w Polsce 360 tys. małych firm powstało, a 230 tys. upadło. W 2004 r. tych pierwszych było 228 tys., a drugich tylko 20 tys. mniej.

Raport Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) o stanie sektora małych średnich przedsiębiorstw w latach 2004-05 wskazuje, że w 2004 r. zarejestrowane było 30 tys. firm średniej wielkości i 3,42 mln firm najmniejszych. Najlepiej miała się branża związana z obsługą rynku nieruchomości i usługami dla biznesu.

Tradycyjnie najsilniejszym regionem jest Mazowsze: to w tym województwie najwyższa jest wydajność pracy i największa liczba firm z kapitałem zagranicznym, a bardziej przedsiębiorczy od Mazowszan okazali się jedynie mieszkańcy zachodniego Pomorza. Najmniejszą inicjatywą wykazują się natomiast osoby zamieszkujące województwa wschodnie: podkarpackie, lubelskie, podlaskie i warmińsko-mazurskie. Średnio w Polsce na 100 mieszkańców działa ponad 9 małych firm. We wszystkich regionach głównym źródłem finansowania działalności przedsiębiorstw są środki własne, a następnie kredyty. Zdecydowanie najwięcej firm z kapitałem zagranicznym działa w województwie mazowieckim. Następne w kolejności są lubuskie i zachodniopomorskie.

Zdania podzielone

Co czwarty przedsiębiorca ocenił, że wstąpienie naszego kraju do Unii Europejskiej odbiło się korzystnie na działalności jego firmy, a 14 proc. przedsiębiorców było przeciwnego zdania. Najwięcej powodów do zadowolenia mieli właściciele hoteli i restauracji, natomiast na naszą akcesję najbardziej narzekają przedstawiciele sektora transportowego. Zdaniem 43 proc. przedsiębiorców, dzięki integracji wzrosła konkurencyjność polskich firm. Jednakże trzech na czterech uważało, że spadła konkurencyjność firm w obszarze zasobów kapitałowych, a 67 proc. —pod względem kapitału ludzkiego. Więcej było przedsiębiorców, którzy twierdzili, że ich zyski spadły (22 proc.), niż tych, którzy odnotowali wzrost zysków (18 proc.).

Polskie firmy zareagowały na nowe potrzeby powiększonego rynku i rozpoczęły inwestycje. Najwięcej zainwestowano w wyposażenie techniczne, kapitał ludzki, innowacje, zaawansowane technologie i szkolenie menedżerów. Małe i średnie firmy dają pracę 67 proc. Polaków, w tym 39 proc. zatrudniają te najmniejsze. Ponadto, jak wskazują dane, pracownicy dużych molochów są mniej wydajni, niż osoby pracujące w małych przedsiębiorstwach. W końcu 48 proc. PKB tworzą właśnie firmy małe i średnie.

Przedsiębiorcy tego sektora do końca lipca ubiegłego roku podpisali 1076 umów o dofinansowanie z Unii Europejskiej, a wartość dotacji sięgnęła 1,45 mld zł. Natomiast duże przedsiębiorstwa podpisały 93 umowy o wartości 2,05 mld zł.

Ściana wschodnia

Łącznie polskie firmy podpisały ponad 20 tys. umów, a ich wartość przekroczyła 12,88 mld zł. Średnio na jednego mieszkańca Polski przypadło 337 zł, które pochodziły z unijnej kasy. Po dotacje sięgnęło najwięcej firm z województw: pomorskiego, zachodniopomorskiego i mazowieckiego. Ale poziom wykorzystania środków unijnych prawdopodobnie nie przełożył się jeszcze bezpośrednio na kondycję przedsiębiorstw. Takich rezultatów można spodziewać się za blisko 2 lata.

Porównując ocenę PARP dotyczącą sytuacji małych firm w regionach z poziomem wykorzystania przez te regiony środków unijnych, trudno na razie zauważyć efekty pozytywnego działania tych drugich. Na przykład województwo zachodniopomorskie, dziesiąte w rankingu PARP, zakontraktowało 53 proc. unijnych pieniędzy więcej, niż wynosi średnia krajowa. Z kolei mazowieckie zakontraktowało 94,6 proc. średniej krajowej wartości wykorzystania unijnych pieniędzy, a i tak małe i średnie przedsiębiorstwa są w tym regionie najmocniejsze.

Pewne jest natomiast to, iż w niektórych regionach, m.in. na Podlasiu, Podkarpaciu i Lubelszczyźnie, w sferze przedsiębiorczości jest jeszcze wiele do zrobienia. Wsparcie finansowe Unii z pewnością w tym pomoże.