Na europejskich giełdach zapanuje flauta

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 13-05-2015, 00:00
Obserwuj w MójPB:

Brak porozumienia w sprawie wsparcia dla Grecji, a także kolejna przecena obligacji zachęciły inwestorów do ewakuacji z rynków akcji.

We wtorek, 12 maja, niemiecki DAX zanurkował o 2,5 proc. Traciły też indeksy we Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, a kiepskie nastroje przeniosły się również na warszawski parkiet. W trakcie sesji WIG20 zniżkował o 0,8 proc., ale na zamknięciu znalazł się 0,3 proc. nad kreską.

Zdaniem ekspertów, powodem spadków na europejskich parkietach jest fiasko rozmów Eurogrupy z Grecją, a także kolejna silna przecena papierów skarbowych. Rentowność niemieckich dziesięciolatek sięgnęła 0,7 proc., a w ślad podążyły też polskie obligacje 10-letnie, których rentowność skoczyła z 2,8 do 3,2 proc.

— Co prawda grecki minister finansów poinformował o zleceniu płatności 750 mln EUR do MFW, ale spotkanie Eurogrupy po raz kolejny nie zakończyło się porozumieniem w sprawie wsparcia finansowego dla Hellady. A należy pamiętać, że już w czerwcu Grecy muszą spłacić kolejne zobowiązanie sięgające 1,5 mld EUR. To jednak nie jest wcale największy problem. Największe emocje czekają Greków w wakacje, kiedy to do spłaty jest ponad 7 mld EUR, w większości w ramach EFSF — przypomina dr Tomasz Bursa, wiceprezes Opti TFI.

Jego zdaniem, uregulowanie tych zobowiązań będzie niemożliwe bez kolejnej restrukturyzacji długu. Zmieniły się też fundamenty w Europie. Euro umacnia się do dolara, a to zła informacja dla eksporterów europejskich. Wzrosły też ceny ropy, co zwiększa oczekiwania inflacyjne. Wraz z kontynuacją wyprzedaży na rynku długu na wartości tracił złoty, a kurs EUR/PLN rósł powyżej 4,10 zł.

— Bez specjalnego powodu traciły obligacje na całym świecie, a siła tego ruchu przypomina rok 2013 i zakłady o koniec wieloletniej hossy na obligacjach. Również nawrót słabości dolara względem euro, w czasie sesji w poniedziałek robił wrażenie i podobnie jak przez ostatnie kilka tygodni zniechęca inwestorów od europejskich eksporterów, których w Niemczech czy we Francji nie brakuje — ocenia Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji w Investors TFI.

Specjalista z Investors TFI uważa, że inwestorzy na rynku akcji dostrzegli, że pomimo nadziei na opóźnienie podwyżek stóp przez Fed rynki obligacji już taką podwyżkę dyskontują. — Na tym tle Polska zadziwia względną siłą rynku akcji, tak samo we wtorek, jak i w ostatnich kilku tygodniach. I tak zapewne będzie to wyglądało jeszcze przez jakiś czas — przy spadkach w Europie będziemy tracić mniej, ale na zwyżkach też nie dościgniemy zachodnich parkietów — ocenia Jarosław Niedzielewski.

Podobnego zdania jest Tomasz Bursa, który przypomina, że historycznie drugi i trzeci kwartał był słaby na rynkach. Ekspert nie oczekuje więc, żeby DAX szedł w najbliższym czasie na kolejny rekord.

— To raczej temat na czwarty kwartał, choć i tak do zwyżek potrzebny jest jakiś katalizator. Musi się przede wszystkim wyjaśnić sprawa z Grecją. Potrzebne jest też potwierdzenie ożywienia w gospodarce. Na GPW również zapanuje flauta, ale zmienność powinna być mniejsza niż w Europie Zachodniej — prognozuje Tomasz Bursa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane