Na funduszach obligacji możesz jeszcze zarobić

Zbigniew Kowalczyk Agio Funds TFI
opublikowano: 2014-11-20 00:00

W bardzo zaawansowanej fazie łagodzenia polityki pieniężnej, a być może u jej kresu, a jednocześnie mając w bliskiej perspektywie zmianę tej tendencji, inwestowanie w papiery dłużne staje się nieco bardziej skomplikowane.

OPINIE

W takim okresie przełomu i towarzyszącej mu niepewności nie wystarczy „uczepić się” głównego trendu i zapaść w drzemkę lub udać się na dłuższy urlop i liczyć zyski. Gdy trend się zmienia, trzeba więcej wysiłku, zdolności przewidywania i zarządzania portfelem oraz zwykłej czujności.

Jednocześnie dominuje zbyt uproszczony pogląd, że fundusze obligacji są w stanie zarabiać jedynie w czasie, gdy ceny obligacji idą w górę, czyli w okresie obniżek stóp procentowych, zaś w fazie zaostrzania polityki pieniężnej skazane są na osiąganie słabych wyników, a nawet narażają kapitał inwestorów na straty. Na szczęście rynek obligacji jest tak bogaty i zróżnicowany, że można na nim znaleźć papiery odpowiednie na każdą okazję, a właściwy ich dobór do portfela i umiejętne zmiany jego struktury pozwalają na osiąganie dobrych wyników w każdych warunkach.

Gdy wyczerpie się potencjał osiągania zysków ze wzrostu cen papierów o stałym kuponie, ujawniający się w czasie spadku stóp procentowych, przychodzi czas żniw z obligacji o zmiennym oprocentowaniu, dających lepszy plon w okresie zwyżki kosztów pieniądza. Trzeba tylko wcześniej odpowiednio „zasiać” i pilnować zabiegów pielęgnacyjnych. A że nie wszystkim ta sztuka udaje się jednakowo dobrze, to już zupełnie inna kwestia, niebędąca wcale specyfiką funduszy obligacyjnych.