Na giełdy szybko wrócił strach

Włodzimierz Uniszewski
26-06-2008, 15:13

Popołudniowe godziny nie przyniosły żadnego pozytywnego przełomu na rynkach akcji. Przeciwnie, coraz bardziej zniżkujące amerykańskie kontrakty indeksowe zepchnęły europejskie indeksy na nowe minima. Tracą one wyraźnie ponad 1 proc. Pesymistyczne nastroje dosięgły także GPW, gdzie jednak skala spadku jest tym razem mniejsza niż na zachodzie kontynentu, gdyż główny impet wyprzedaży warszawski rynek ma już od kilku sesji za sobą.

Po wczorajszej decyzji Fed, która potwierdziła, że zapas marchewek dla inwestorów już się wyczerpał, rynki wróciły do szarej rzeczywistości i wyraźnie chcą ponownie wznowić spadkowy wątek. Tonie sektor finansowy po kiepskich wiadomościach z Fortisa i negatywnych rekomendacjach dla sektora i osobno Citigroup oraz Merrill Lyncha wydanych przez analityków z Goldman Sachs. Fortis zanurkował aż o 16 proc. Spółki technologiczne, wczoraj tak silne, znalazły się pod presją po źle przyjętych wynikach Research in Motion i Oracle. Druga z tych spółek traci ponad 3 proc. Wyniki były zresztą całkiem dobre, ale w warunkach bessy trzeba zaskoczyć rynek czymś wyjątkowo pozytywnym, aby zostać nagrodzonym zwyżką notowań. Wyprzedaż rozlała się szeroko, gdyż zniżkują także Nike, Carrefour i BSkyB. Mocno spada także ciężko doświadczony ostatnio General Motors, rekomendowany przez Goldman Sachs do krótkiej sprzedaży. Sektor samochodowy to kolejna po lotniczym ofiara paliwowej drożyzny.

Poziom zaufania francuskich konsumentów spadł do rekordowo niskiego poziomu, a dane o liczbie nowych bezrobotnych, które napłynęły niedawno z USA, nie poprawiły nastroju inwestorom. Liczba wniosków o zasiłek z ub. tygodnia wprawdzie nie wzrosła, ale aż o 3 proc. podskoczyła ich długoterminowa średnia. PKB za I kw. wzrósł tak jak oczekiwano o 1 proc., lecz wskaźnik bazowy wydatków konsumpcyjnych podskoczył nieco ponad prognozowany poziom. O godz. 16 napłyną jeszcze dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym, które mają spaść do poziomu 512 tys., czyli o 2,7 proc.

Biorąc pod uwagę, że kontrakty na indeks DJI zapowiadają przecenę o nieco ponad 100 pkt., warszawskie blue chipy dość mężnie znoszą przeciwności losu. Wig20 traci jedynie 0,7 proc., a obroty nie wykazują śladu paniki i są poniżej 500 mln. zł. Liderem nadal jest PKN, a dołączył do niego poturbowany mocno ostatnio Lotos. Z giełdowych gigantów jeszcze tylko TP utrzymuje się na plusie. Pozostałe spółki są niestety pod kreską, a ponad 2 proc. traci Pekao. Inwestorom najwyraźniej nie spodobała się idea rebrandingu banku. Indeks mWig40 traci więcej niż Wig20, bo 1,3 proc. Rekordzistą spadków na szerokim rynku nadal jest ZREMB Chojnice – jego  strata pzrekracza już 20 proc.

Dzisiejsze spadki za granicą nie mają jednej konkretnej przyczyny i są powodowane nałożeniem się znanych już obaw o zyski spółek i stan sektora finansowego na rozczarowanie po bardzo asekuracyjnym komunikacie Fed. Inwestorzy, pozbawieni nadziei na kolejne obniżki stóp, czują się najwyraźniej nieswojo, co potęguje stare lęki i sprzyja powstawaniu nowych. Bez wiary w zewnętrzną pomoc odzyskanie dobrej formy przez rynki będzie trudnym zadaniem i być może przyszłe odrodzenie popytu będzie musiało się zacząć z niższych niż obecne poziomów. Warto zauważyć¸ że indeks DJI już na otwarciu najprawdopodobniej wyraźnie przebije poziom marcowego minimum. Natomiast dla S&P500 i Nasdaqa walka się jeszcze nie skończyła.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Na giełdy szybko wrócił strach