Na giełdzie nie ma wielu optymistów

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2008-11-12 00:00

Dla naszej gospodarki przyszły rok może okazać się najgorszy od siedmiu lat.

"Puls Biznesu" zapytał szefów firm o prognozy dla Polski

Dla naszej gospodarki przyszły rok może okazać się najgorszy od siedmiu lat.

Na nasze pytanie odpowiedziało 15 prezesów z różnych branż. Znaleźliśmy optymistów i pesymistów. Wnioski? Jeśli potwierdzi się przeczucie ludzi biznesu, to w 2009 r. wzrost gospodarczy Polski będzie najniższy od 2002 r. Uśredniona prognoza przewiduje, że PKB wzrośnie o 3,25 proc. To i tak więcej, niż przewiduje NBP (2,8 proc.) czy chociażby eksperci JP Morgan (1,5 proc.).

— Ze sporym prawdopodobieństwem można przyjąć, że wartość środkowa ze wszystkich prognoz może być zbliżona do właściwego poziomu PKB w 2009 r. — ocenia Ryszard Hermanowski, dyrektor Raiffeisen Investment Polska.

Będą bankructwa

Spora grupa menedżerów zakłada, że przyszłoroczny wzrost PKB nie przekroczy 3 proc. Są też skrajni pesymiści, którzy nie dają więcej niż 2 proc. Tak słaby wynik może zaszkodzić wielu branżom. Już widać pierwsze problemy.

— Sytuacja staje się kiepska nie tylko w branży budowlanej. Jeśli banki będą nadal odmawiać kredytowania inwestycji, problemy zaczną mieć m.in. drogowcy, firmy budujące infrastrukturę. Dodatkowo recesja na Zachodzie zahamuje rozwój eksportu — ostrzega Józef Wojciechowski, szef rady nadzorczej JW Construction (spółka obniżyła niedawno prognozy finansowe na ten rok).

Są czarniejsze scenariusze.

— Prawdziwy kryzys jeszcze przed nami. Czeka nas fala bankructw — dodaje Robert Moritz, prezes TUP.

Wariant optymistyczny

Wśród szefów spółek można jeszcze znaleźć optymistów. Prognozują oni wzrost PKB w 2009 r. o około 4 proc. Przypomnijmy, że podobnie przewidują Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Komisja Europejska.

— Nie spodziewam się większego spowolnienia — uważa Michał Skipietrow, prezes Mostostalu Export. Optymistą jest też m.in. Grzegorz Leszczyński, prezes Domu Maklerskiego IDM.

— Spodziewam się tylko lekkiego spowolnienia. W naszej branży może ruszyć się już w I kwartale — zdradza Grzegorz Leszczyński.

Nawet jeśli w 2009 r. sprawdzi się wariant optymistyczny i PKB wzrośnie o 4 proc., to i tak będzie to dużo słabszy wynik niż w tym roku (około 5,2 proc.). Niektórzy prezesi na wszelki wypadek już tną koszty i inwestycje.

— Spodziewam się spowolnienia. W związku z tym tniemy koszty i prowadzimy tylko te inwestycje, które przekładają się na szybkie pieniądze — mówi nam Piotr Kulikowski, prezes Indykpolu.

I jak tu nie wierzyć w samospełniające się przepowiednie.

okiem EKSPERTA

Ryszard Hermanowski

dyrektor Raiffeisen Investment Polska

Nie jestem tym zaskoczony

Ludzie biznesu prognozują, że w 2009 roku PKB w Polsce wzrośnie średnio o 3,2 proc. Dużo to czy mało? Wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. Moja prognoza jest jeszcze niższa, zbliżona do przewidywań NBP (2,8 proc.). "PB" przeprowadził sondaż na sporej grupie menedżerów. Dlatego ze sporym prawdopodobieństwem można przyjąć, że wartość środkowa ze wszystkich prognoz może być zbliżona do właściwego poziomu PKB w 2009 roku. Warto jeszcze dodać, że przedsiębiorcy czują lepiej koniunkturę niż bierni obserwatorzy rynku.

Prezesi typują PKB w 2009 r.

3,8-4%

Jerzy Rey

prezes Skyline Investment

W dużej mierze wzrost gospodarczy powinny spowalniać ograniczone inwestycje zagraniczne. Sądzę, że w 2009 roku ich wartość będzie niższa o 30 proc. Należy spodziewać się także spadku konsumpcji wewnętrznej.

4%

(maksymalnie)

Marek Piątkowski

prezes Mispolu

Pierwsza połowa roku będzie słabsza. Druga połowa już lepsza, bo pierwsze rezultaty powinna przynosić restrukturyzacja rozpoczęta właśnie w wielu firmach.

4%

Grzegorz Leszczyński

prezes IDM

Oczekuję tylko lekkiego spowolnienia. Kwartał czy dwa będą słabsze. Jednak spodziewane obniżki stóp procentowych poprawią sytuację. W naszej branży może ruszyć się już w pierwszym kwartale. Jeśli tylko klimat się poprawi, to na początku roku może zacząć się odradzać rynek pierwotny.

4%

Stanisław Rosnowski

prezes Elstar Oils

Będą branże i firmy, które okażą się bardziej odporne na spowolnienie. My jesteśmy na końcowym etapie realizacji wieloletniego programu inwestycyjnego. Potencjał, który obecnie tworzymy, przyniesie rezultaty w kolejnych latach.

4%

Maciej Duda

prezes PKM Duda

Wbrew pozorom to będzie dla nas dobry rok. W przyszłym roku wiele firm mięsnych wypadnie z gry i w tym upatrujemy swojej szansy.

3%

Jerzy Mazgaj

prezes Almy

Z dużej chmury mały deszcz. Nie powinno być tak źle, jak się w tej chwili powszechnie sądzi. Nie obserwujemy spadku popytu konsumpcyjnego, a w ostatnim czasie nawet odczuliśmy wzrost. Nie ograniczamy też inwestycji.

2,6-3,2%

Jan Kolański

prezes Jutrzenki

Nie można bagatelizować nastrojów społecznych, które są mniej optymistyczne niż wcześniej. To może mieć spory wpływ na ograniczanie konsumpcji. Być może jesteśmy wszyscy za słabo przygotowani na wypadek wyraźniejszego pogorszenia sytuacji.

3-3,5%

Henryk Chyliński

prezes Projprzemu

Spowolnienie gospodarcze nie powinno odbić się na naszej firmie. Nie narzekamy na brak zleceń. Sądzę, że w przyszłym roku możemy pokazać podobne wyniki do obecnych.

3,5%

Dariusz Topolewski

prezes Oponeo

W handlu internetowym nie widać spowolnienia. Być może wynika to z tego, że konsumenci w pogoni za coraz tańszymi zakupami robią je za pośrednictwem internetu. Nie ograniczamy inwestycji.

2%

Józef Wojciechowski

szef rady nadzorczej JW Construction

Jeśli sytuacja na rynku się nie zmieni, wzrost nie przekroczy 2 proc. A jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby władze chciały podjąć jakieś działania, które mogłyby ukierunkować rozwój gospodarczy kraju.

2,5%

Robert Moritz

prezes TUP

Prawdziwy kryzys jeszcze przed nami. Czeka nas fala bankructw. Mamy zapasy gotówki w kasie i nie ukrywam, że będziemy chcieli ruszyć na atrakcyjne zakupy w branży deweloperskiej.

2,5%

Piotr Kulikowski

prezes Indykpolu

Tniemy koszty i prowadzimy tylko te inwestycje, które przekładają się na szybkie pieniądze. Wstrzymaliśmy inwestycje zagraniczne, bo nie klimat na to. Myślimy o przejęciach w branży paszowej, która daje przyzwoitą rentowność.

2,5-3%

Janusz Filipiak

prezes Comarchu

Będzie schłodzenie w gospodarce. W naszej branży są pierwsze tego oznaki, choć my tego jeszcze nie odczuwamy. Mamy sporo gotówki i nie zamierzamy ograniczać inwestycji. Wręcz przeciwnie. Chcemy inwestować w kryzysie, bo to się opłaci.

3,8% to przyszłoroczny wzrost PKB w Polsce według MFW

2,8% to przyszłoroczny wzrost PKB w Polsce według NBP