WARSZAWA (Reuters) - Warszawska giełda zakończyła cały tydzień spadkami i w piątek znalazła się na najniższym od dziewięciu miesięcy poiomie. Analitycy uważają, że inwestorzy w oczekiwaniu na ogłoszenie planów fiskalnych ze strony nowego ministra finansów swoje decyzje inwestycyjne opierali na sygnałach ze strony rynków światowych.
Indeks WIG20 spadł w piątek o 0,2 procent do 1.169,8 punktu najniższego poziomu od października 2001 roku. W ciągu całego tygodnia zniżka indeksu wyniosła 3,0 procent. Obroty w piątek wyniosły 129,4 miliona złotych.
Zdaniem analityków inwestorzy zagraniczni wyprzedawali akcje, a krajowi inwestorzy raczej wstrzymywali się z inwestycjami.
"Okazało się mitem to, że fundusze emerytalne mogą podtrzymać rynek, po pierwsze wydaje się, że nie chcą, a wygląda też, że nie mają na tyle siły, nawet gdyby chciały" - powiedział Artur Zaręba, makler z CA IB Securities.
Analitycy uważają, że podaż akcji na razie się wyczerpała, a piątkowe słabe obroty mogą wskazywać na to, że zainteresowanie rynkiem wygasa w trakcie sezonu wakacyjnego.
"Nastroje powinny się nieco uspokoić i na początku przyszłego tygodnia możemy nawet zobaczyć jakiś wzrost - już dziś widzieliśmy pewne próby, ale nie widzę żadnego powodu do gwałtownego odbicia" - powiedziała Ewa Radkowska z ING Asset Management.
Jednak dodała, że jakiekolwiek zniżki na rynkach europejskich czy amerykańskich wywołają też spadki i w Warszawie.
Nowy minister finansów Grzegorz Kołodko został powołany na to stanowisko w ubiegłą sobotę po niespodziewanej rezygnacji Marka Belki. Jednak od tamtego czasu nie przedstawił jeszcze swoich planów co do polityki fiskalnej. Rynek boi się, że będzie on chciał poluzować politykę fiskalną, po to by ożywić wzrost gospodarczy i ograniczyć wysokie bezrobocie.
Dodatkowo inwestorów martwią pomysły dewaluacji złotego i powiązania jego kursu z euro, które Kołodko przedstawił jeszcze zanim został ministrem finansów.
Wśród spółek, które spadły w tym tygodniu był PKN Orlen i TPSA. W ciągu całego tygodnia akcje PKN Orlen straciły na wartości 3,4 procent i w piątek kosztowały 17,05 złotego. W piątek spadek ceny akcji PKN wyniósł 0,3 procent.
Cena akcji TPSA spadła o 1,8 procent do 10,75 złotego w piątek. Spadki związane są z obniżeniem ratingu dla inwestora strategicznego spółki France Telecom oraz z obawami o nadpodaż akcji spółki.
W tym tygodniu spadały też akcje banków, gdyż narosły obawy o jakość portfeli kredytowych, a także rozwiały się nadzieje na to, że Rada Polityki Pieniężnej obniży na najbliższym posiedzeniu stopy procentowe. Kurs Banku Pekao spadł o 3,2 procent do 90,8 złotego w piątek.
Analitycy uważają, że jedną z niewielu spółek, która korzysta na milczeniu ministra finansów i co za tym idzie osłabianiu się złotego jest KGHM, który wycenia swe produkty w dolarach. Cena akcji KGHM wzrosła w piątek o 0,7 procent do 13,9 złotego, a w cały tygodniu wzrost wyniósł 1,8 procent.
((Nathaniel Espino, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))