Na GPW nic się nie dzieje

(Artur Szymański)
opublikowano: 2005-08-01 11:35

Zgodnie z oczekiwaniami, początek poniedziałkowej sesji nie przynosi istotnych zmian na warszawskiej giełdzie. Obroty są bardzo niskie, handlu prawie że nie ma.

Zgodnie z oczekiwaniami, początek poniedziałkowej sesji nie przynosi istotnych zmian na warszawskiej giełdzie. Obroty są bardzo niskie, handlu prawie że nie ma.

Na dzień dobry WIG20 zanotował mały wzrost, ale ponieważ nie ma jak na razie popytu, więc po kilkudziesięciu minutach zjechał do poziomu piątkowego zamknięcia. Obroty na akcjach spółek tworzących WIG20 w pierwszej godzinie sesji podsumowano na zaledwie 50 mln zł. Tak mało o tej porze nie było od dawna.

Tymczasem na giełdzie budapeszteńskiej BUX zyskuje już ponad 1 proc. Indeksy giełd zachodnioeuropejskich notują wzrosty po około 0,5 proc. Jeśli nasi inwestorzy nie wezmą przykładu zwłaszcza z poprawiającego ponownie szczyt hossy wskaźnika giełdy węgierskiej, to czeka nas nudna sesja. Myślę jednak że około południa coś się ruszy.

W każdej jednak chwili możliwe jest przebudzenie. Wystarczy że na zakupy ruszy jeden fundusz, a reszta natychmiast pójdzie za nim. Jak na razie o sytuacji poszczególnych spółek z WIG20 nie ma co pisać. Nie przy takich obrotach. Wśród mniejszych firm na wyróżnienie zasługuje Interia drożejąca o 8 proc. po publikacji wyników za II kwartał. Krakowska spółka zarobiła na czysto 1,08 mln zł.

Mocno rozczarowało natomiast Świecie, które miało 33,12 mln zł skonsolidowanego zysku netto w II kwartale wobec 109,15 mln zł zysku rok wcześniej. Zysk operacyjny wyniósł 60,53 mln zł, rok wcześniej było to 93,10 mln zł. Akcje tanieją o 3,5 proc., lecz obroty są minimalne, raptem niecałe 0,5 mln zł. AS