O godz. 10.40 indeks WIG20 spadał o blisko 3 proc. do 2320 pkt., a wykres z pierwszych 100 minut sesji wyglądał jak równia pochyła. Niestety, nic nie wskazuje na to, by dziś zadziałały jakieś bariery mogące powstrzymać przecenę. Kolejny dzień dramatu przeżywają też zadłużeni w walutach (frank bije rekord, jest po 3,85 zł, euro kosztuje już 4,11 zł) i posiadacze akcji małych i średnich spółek. mWIG40 traci 5,5 proc., sWIG80 4 proc.
Analitycy w komentarzach błagalnie dopominają się o interwencje rządów i banków centralnych (XTB: „Interwencja potrzebna od zaraz”, ING: „Potrzebna lepsza koordynacja fiskalna w ramach euro”, DM BOŚ: „Czas na nadzwyczajne działania”), ale wygląda na to, że zanim to nastąpi (bo czy jest inne wyjście?) „ulica” będzie dźwigać ciężar bessy.
O godz. 10.30 w górę szły notowania 47 spółek (11 proc.), nie zmieniał się kurs 63 (15 proc.), a 308 (74 proc.) spadał. Sytuacja jest więc podobna do tej z wczoraj, a wciąż duża grupa spółek traci na wartości po 5 i więcej procent. Skrajnie przeceniane są np. Boryszew (-10,6 proc.), BBI Development (-10,7 proc.), KOV (-11,8 proc.) czy wreszcie Eurocash (-19,3 proc.).
Inwestorzy pozbywają się akcji tej ostatniej firmy, bo wygląda na to, że nic nie wyjdzie z przejęcia przez spółkę części dystrybucyjnej Emperii Holding. Ta ostatnia poinformowała o odstąpieniu od umowy inwestycyjnej. Tłumaczy to tym, że w wyznaczonym terminie nie wpłynęła zapłata od Eurocashu. Ale na tym nie koniec, bo Emperia domaga się 200 mln zł odszkodowania. Kurs Emperii spada o blisko 7 proc.
Mocno rośnie za to kurs dystrybutora bielizny Silvano Fashion Group. Firma pochwaliła się ponad 300 proc. wzrostem zysku netto w II kwartale.
Opublikowane dziś przed sesją wyniki dwóch banków – Handlowego i Kredyt Banku – zostały przez rynek przyjęte mniej więcej tak samo (kursy spadają o 1-2 proc.), choć rezultaty w pierwszym przypadku okazały się sporo niższe, a w drugim – wyższe od oczekiwań analityków.
Efektownie zadebiutowały akcje dewelopera JHM Development (+50 proc. na otwarciu), ale tylko kilka pierwszych transakcji zawarto z tak podbitą ceną. Po trzech kwadransach sesji kurs zszedł pod kreskę.