Na GPW przecena,WIG20 poniżej psychologicznej bariery WARSZAWA (Reuters) - W trakcie poniedziałkowych notowań WIG20 spadł poniżej
psychologicznej bariery 1500 punktów, a na wartości straciły wszystkie spółki wchodzące w
skład indeksu. Według analityków, przy złych nastrojach na giełdach zagranicznych, rynek
może nadal spadać i dopiero poziom 1450-1480 punktów dla WIG20 da sygnał do kupna.
"Spada cały rynek. Przewagę mają pesymiści, którzy uznali sierpniowe wzrosty za zbyt
wysokie" - powiedział Sebastian Słomka, szef działu analiz w BDM PKO BP.
WIG20 liczony na zamknięciu znalazł się na najniższym poziomie od połowy sierpnia.
Zdaniem maklerów, jedynym optymistycznym znakiem są stosunkowo niskie obroty, świadczące
o umiarkowanej determinacji sprzedających.
Tempo spadków jest jednak pokaźne. Papiery takich firm jak Telekomunikacja Polska i
PKN Orlen potaniały o ponad cztery procent.
W poniedziałek potaniały papiery wszystkich spółek wchodzących w skład WIG20.
Notowania Telekomunikacji Polskiej, największej spółki na naszej giełdzie, nadal
determinowane są przez zbliżającą się ofertę 15 procent akcji firmy, należących do skarbu
państwa.
Oczekiwania znacznej, bo wartej około trzy miliardy złotych subskrypcji, spowodowały
prawie czteroprocentową zniżkę TPSA.
Największa przecena dotknęły branżę IT, w tym Softbank i ComArch.
"Znajdujemy się obecnie w ważnym momencie dla utrzymania trendu wzrostowego. By nadal
trwał, konieczne jest rychłe odbicie. W najbliższych dniach rynek może jeszcze spaść w
strefę 1450-1470 punktów, ale później powinni znaleźć się kupujący. W przeciwnym razie
optymistyczne prognozy będą bardzo zagrożone" - dodał Słomka.
Po sierpniowym wzroście indeksu WIG20 o przeszło 20 procent, na rynku coraz częściej
pojawiały się opinie, że poziom tego wskaźnika na koniec roku zbliży się nawet do 2000
punktów.
Według zarządzających, poniedziałkowe zniżki to w głównej mierze efekt wpływu na
europejskie parkiety wyprzedaży na japońskiej giełdzie, gdzie główny indeks Nikkei
zanotował największy jednodniowy spadek od dwóch lat i znalazł się na najniższym poziomie
od trzech tygodni.
"Rynek przestraszył się głównie Japonii. Wielu zaczęło się zastanawiać, czy taki skok
może mieć miejsce w Europie" - powiedział Paweł Bogusz, zarządzający w DWS TFI Polska.
W opinii Słomki wśród inwestorów podgrzewane są obawy związane z debatą na temat
przyszłorocznego budżetu, a zwłaszcza wysokiego zdaniem ekonomistów deficytu.
"Myślę, że ta kwestia była do tej pory niedoceniana przez graczy. A przecież wysoki
deficyt może zagrozić wzrostowi gospodarczemu, którego dyskontowanie pomagało do tej
pory kursom" - powiedział szef działu analiz w BDM PKO BP.
Rząd planuje, że w przyszłym roku deficyt budżetowy wzrośnie do 5,3 procent Produktu
Krajowego Brutto (PKB), ale analitycy uważają, że licząc według porównywalnej z rokiem
2003 metodologii deficyt ten przekroczy siedem procent.
Poziom deficytu budżetowego od dawna niepokoi bank centralny, który w polityce
fiskalnej widzi największenie zagrożenia dla stanu gospodarki.
W poniedziałek po raz pierwszy inwestorzy mieli możliwość handlu opcjami na indeks
WIG20.
Według przedstawicieli Giełdy Papierów Wartościowych inauguracja okazała się
sukcesem, obrót wyniósł bowiem ponad 200 opcji, czyli znacznie lepiej niż w trakcie
pierwszego dnia notowań kontraktów terminowych na WIG20, których w dniu swojego debiutu w
1998 otwarto jedynie 12.
**************************** STAN RYNKU NA ZAMKNIĘCIU **********************************
Indeks WIG20: spadek o 3,3 procent do 1.495,6 punktu;
Obroty w notowaniach ciągłych: 283 miliony złotych wobec 440 milionów złotych w piątek;
Najchętniej handlowane spółki:
TPSA - spadek o 4,9 proc. do 13,6 zł;
BPH-PBK - spadek o 3,1 procent do 310,0 zł;
Pekao - spadek o 2,2 procent do 109,5 zł;
PKN Orlen - spadek o 4,1 procent 23,4 zł.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging:
[email protected]))