Początek tygodnia na warszawskim parkiecie będzie zapewne równie emocjonujący jak cały ubiegły tydzień. Rodzimy rynek, mimo że analitycy coraz głośniej mówią o koniecznej korekcie – pozostaje bardzo mocny. W poniedziałek okaże się, jak indeksy zareagują na pogorszenie nastrojów inwestycyjnych za oceanem.
Na europejskich giełdach możliwa jest dzisiaj pewna przecena. Piątkowe wystąpienie Alana Greenspana, szefa Fedu, dowiodło, że największa gospodarka świata jeszcze nie wychodzi z kryzysu. Z drugiej strony rynki pieniężne już zdyskontowały kolejną, dwunastą z rzędu, obniżkę stóp przez amerykański bank centralny.
U nas w centrum uwagi pozostanie Elektrim. Groźby KPWiG, sprawdzającej, czy BRE nie powinien ogłosić publicznego wezwania na holding, odebrać można jako machanie szabelką. Nie należy także emocjonować się zbytnio wypowiedziami Vivendi, że będzie bronił swojej pozycji w Elektrimie. Francuski koncern po prostu będzie chciał przejąć pozostałe udziały w Elektrimie Telekomunikacja, a akcje samego holdingu go nie interesują.
Mocny spadek powinien dosięgnąć papiery Netii. Plan 6-krotnego obniżenia ceny nominalnej akcji oznacza, że zakładana mega-emisja akcji odbędzie się po kursie nieznacznie przekraczającym 1 zł. Z drugiej strony rynek czekał przecież na jakieś kroki ze strony akcjonariuszy.
Sesje w Europie rozpoczęły się od 0,5-proc. spadków.
ONO