W popołudniowej fazie sesji wyraźnie „siadły” obroty w porównaniu z poranną częścią notowań. Na dwie godziny przed końcem sesji wartość handlu akcjami spółek z WIG20 zbliża się dopiero do 300 mln zł.
Inwestorzy mogą narzekać na nudną atmosferę, bowiem po porannym zgodnym z oczekiwaniami spadku – potem niewiele się działo. Indeks waha się w około 10-pkt, a więc wąskim, przedziale utrzymując 0,8-proc. stratę. Odrabianiu strat nie sprzyja tracący na wartości złoty.
Indeks największych spółek utrzymuje się w konsolidacji z jaką mamy do czynienia od prawie miesiąca. Poszczególne dni nie wnoszą wiele do obrazu rynku. Tak też jest i dziś. Słabnie Telekomunikacja Polska po wczorajszej niezłej sesji. Przypomnijmy, że w środę kurs szedł nawet o 3 proc. w górę, by pod koniec osłabnąć i zakończyć 0,9-proc. zwyżką.
Dziś kurs operatora spada o 2 proc. przy wysokich obrotach 100 mln zł. Kiepsko też prezentuje się Agora oddająca dorobek wczorajszej sesji. Fatalną passę kontynuuje Prokom, co kiepsko wpływa również na Softbank. Inwestorzy dalej sprzedają akcje Prokomu po informacji, że PZU nie kupi systemu Exceed od konsorcjum Prokom-CSC.
Wokół poziomu wczorajszego zamknięcia oscyluje kurs KGHM w granicach +/-0,3 proc. przy czym w środę stracił 4 proc. Dziś inwestorzy robią sobie dzień odpoczynku. Na szerokim rynku zjazd po równi pochyłej kontynuuje Strzelec pogłębiający historyczny dołek. AS