I choć nie powinno być zaskoczenia i powszechnie oczekuje się, ze FOMC pozostawi stopy na dotychczasowym poziomie, jednak o wiele ważniejszy będzie komunikat po obradach oraz komentarze szefa Fed Jerome Powella. To w nich inwestorzy będą poszukiwać wskazówek co do przyszłych działań i decyzji amerykańskich władz monetarnych.
Na dwie godziny przed otwarciem handlu na rynku kasowym rynek wydaje się być podzielony, co dowodzi rozbieżności poglądów i ocen. Na wartości zyskuje kontrakt śledzący zachowanie indeksu największych blue chipów, który nota bene wczoraj również jako jedyny z całej czołowej trójki zakończył dzień na plusie. Dzisiaj futures zyskują w okolicach 0,11 proc.
Mocne spadki zaliczają natomiast futures na S&P500 (spadały o 13:30 o 0,46 proc.) oraz na technologiczny Nasdaq 100, w którego przypadku przecena sięgała 1,05 proc.
Samo kalendarium danych makro na środę obejmuje trzy istotne raporty. Pierwszy, który oceniać będzie stan rynku pracy, to comiesięczny odczyt firmy ADP o zmianie zatrudnienia. Prognozuje się, że w styczniu w sektorze prywatnym poza rolnictwem powstało 145 tys. etatów wobec 164 tys. w grudniu (dane przed ewentualną korektą).
Kondycja rynku pracy, który wykazuje się zaskakującą odpornością na działania Fed jest jednym z kluczowych elementów branych przez uwagę przy podejmowaniu przez FOMC decyzji ws. stóp procentowych. Decydenci wymagają zdecydowanego jego schłodzenia zanim zaczną obniżać stopy, bojąc się utrzymania presji płacowej, co wpływa na poziom inflacji.
Drugim wskaźnikiem będzie dotyczący kosztów zatrudnienia, który też jest analizowany przez Fed. W tym przypadku oczekiwane jest w IV kwartale utrzymanie dynamiki z III kwartału na poziomie 1,1 proc.
Trzecim z kolei będzie raport o aktywności produkcyjnej w rejonie Chicago, jednym z największych obszarów gospodarczych w Stanach Zjednoczonych.
Humory inwestorów, szczególnie w segmencie spółek reprezentujących zaawansowane technologie popsuły wyniki kwartalne dwóch tuzów, Microsoftu i Alphabet, które nie do końca sprostały ambitnym prognozom analityków i oczekiwaniom inwestorów. Nie były złe i potwierdziły rozwój w najważniejszych obszarach jak chmura i sztuczna inteligencja, jednak apetyty były wyższe.
W przedsesyjnym handlu spada ich wycena, podobnie jak i innego giganta segmentu AI i półprzewodników, koncernu AMD.

