Na lokatorach można dobrze zarobić

opublikowano: 11-02-2014, 00:00

Mieszkania: Zakup lokalu na wynajem to inwestycja bardziej opłacalna niż lokata bankowa

Średnia rentowność najmu netto dla najważniejszych miast w Polsce w listopadzie 2013 r. wynosiła 4,20 proc. — pokazuje analiza Home Brokera i Open Finance. Choć nie jest to wynik aż tak imponujący jak w przypadku niektórych funduszy inwestycyjnych, to w zestawieniu z lokatami, których średnie oprocentowanie wynosi obecnie około 3 proc., wypada naprawdę dobrze.

Trafić w preferencje

W listopadzie 2013 r. najwyższą rentowność miały mieszkania w Warszawie (4,71 proc.), Łodzi (4,54 proc.), Gdańsku (4,51 proc.) i Wrocławiu (4,29 proc.). Nieco dalej w zestawieniu znalazły się Poznań (3,89 proc.), Gdynia (3,78 proc.) i Kraków (3,69 proc.). Jak przekonują eksperci, jeszcze lepsze wyniki można osiągnąć w mniejszych miejscowościach, gdzie ceny nieruchomości są o wiele niższe, popyt na wynajem niemały, a stawki najmu bardzo atrakcyjne w stosunku do cen zakupu.

— Rentowości i stopy zwrotu z inwestycji mogą tu wynosić nawet od 7 do 15 proc. Kupując mieszkanie w mniejszej miejscowości musimy się jednak liczyć z ryzykiem, że wartość nieruchomości w czasie nie będzie rosła tak szybko, jak w dużych i popularnych miastach — mówi Robert Kuliga, lider oddziału warszawskiego oraz członek komisji rewizyjnej Stowarzyszenia Mieszkanicznik.

Poza wielkością miasta, w jakim jest nieruchomość, opłacalność inwestycji zależeć będzie także od innych czynników, np. wysokości czynszu, ewentualnych remontów oraz okresu, przez jaki mieszkanie będzie wynajmowane. Aby uniknąć problemów ze znalezieniem lokatorów, analitycy radzą wybierać mieszkania blisko zakładów pracy bądź uczelni, w miejscu z dobrym dostępem do komunikacji miejskiej albo atrakcyjnym dla turystów.

Istotny jest także rozkład mieszkania. Według Roberta Barszcza z Ober-Haus, należy kupować 1-2 pokojowe lokale w centrum miasta lub w okolicy centrum. W przypadku mieszkań dwupokojowych najlepiej jeżeli są to dwa pomieszczenia i oddzielna, nawet „ślepa” kuchnia. Umowę najmu ekspert z Ober-Haus radzi podpisywać na czas określony, np. na 1 rok lub dłużej, dobrze jest również zastosować umowę najmu okazjonalnego, dzięki której łatwiej można się pozbyć niesolidnego najemcy. Warto również zabezpieczyćswoje roszczenia minimum miesięczną kaucją.

Sprzyjające warunki

Jest kilka powodów, dla których właśnie teraz warto zainwestować w nieruchomość na wynajem. Po pierwsze, z wyliczeń Expander Advisors wynika, że udział raty kredytu hipotecznego w dochodzie małżeństwa zarabiającego dwie średnie pensje spadł z 38 proc. w 2008 r. do 19,5 proc. w 2013 r. i wiele wskazuje na to, że w 2014 r. będzie podobnie.

— Obecnie udział raty w dochodzie wynosi tylko 18,9 proc. Jeśli stopy procentowe wzrosną o 0,25 pkt. proc. to udział wyniesie 19,4 proc. Sprzyjać zakupom może również poprawiająca się koniunktura ekonomiczna. W ubiegłym roku wiele osób wstrzymywało się z zakupem, ponieważ w mediach często pojawiały się informacje o trudnej sytuacji gospodarczej. W 2014 r. prognozowany jest około 3 proc. wzrost PKB. Poprawiać powinna się również sytuacja na rynku pracy — tłumaczyJarosław Sadowski, główny analityk firmy Expander.

Do zakupu własnego M może zachęcać także program rządowych dopłat Mieszkanie dla Młodych, który wystartował z początkiem 2014 r. W Warszawie na wsparcie finansowe mogą liczyć osoby, które kupią mieszkanie w cenie maksymalnej 5864,65 zł za 1 mkw.

Jak wynika z danych firmy Emmerson Realty, w styczniu 2014 r. na Białołęce znajdowało się 460 lokali spełniającym to kryterium cenowe, a zarazem powierzchniowe. W Krakowie poszukiwania warto zacząć od południowych obszarów miasta.

W dzielnicach Bieżanów-Prokocim oraz Swoszowice znajduje się łącznie 82 proc. wszystkich mieszkań, które kwalifikują się do MDM-u w stolicy Małopolski. Natomiast we Wrocławiu limit cenowy 4774 zł za 1 mkw. okazał się akceptowalny dla deweloperów działających w dzielnicach Psie Pole i Fabryczna. Znajduje się tam 86 proc. oferty spełniającej kryteria rządowego programu. Choć obecne warunki sprzyjają zakupom, analitycy radzą nie czekać zbyt długo.

— Zapewne już w 2015 r. bardzo wzrosną stopy procentowe w naszym kraju. Droższe staną się więc kredyty. W przyszłym roku wprowadzony zostanie również obowiązek posiadania aż 10 proc. wkładu własnego, co może stanowić znacznie większą przeszkodę niż obowiązujące od tego roku wymaganie 5 proc. wkładu — wyjaśnia Jarosław Sadowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu