WARSZAWA (Reuters) - Na otwarciu piątkowej sesji na warszawskiej giełdzie indeksy najprawdopodobniej nie ulegną większym zmianom. Inwestorzy mogą wstrzymywali się przed poważniejszymi zakupami przed sobotnim referendum w Irlandii oraz z powodu niepewności politycznej w Polsce.
"Jutro mamy Irlandię więc nie sądzę, że u nas będzie hossa, bo inwestorzy trochę się obawiają o wynik referendum. Drugim czynnikiem stopującym są wydarzenia w Sejmie. Zagranica się przygląda temu i boi się co z tego wyjdzie" - powiedział Paweł Wojtaszek derivatives salesman z Erste Securities.
Sobotnie referendum w Irlandii, podczas którego Irlandczycy będa głosowali nad przyjęciem Traktatu z Nicei może mieć kluczowe znacznie dla rozszerzenia Unii Europejskiej. Gdyby głosowanie wypadło negatywnie, mogłoby to opóźnić cały proces.
Inwestorzy obawiają się także, że spory w Sejmie, które rozpoczęły się od prywatyzacji STOEN-u zwiększają niepewność polityczną.
W czwartek WIG20 wzrósł o 0,2 procent do 1.113,2 punktu, zaś obroty zmniejszyły się do 120,5 miliona złotych ze 171 milionów złotych w środę.
((Nathaniel Espino, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))