Od restrukturyzacji systemu sprzedaży i dystrybucji Żywiec rozpoczął asymilację Brau Union z resztą grupy. To martwi małe browary.
Grupa Żywiec zaczyna kolejną restrukturyzację. Po połączeniu holenderskiego Heinekena, głównego akcjonariusza Żywca, z austriacką Brau Union (BU) w polskiej grupie znalazły się trzy krajowe browary BU: Warszawskie Królewskie, bydgoski Kujawiak i podrzeszowski Van Pur. Porządki w rozszerzonej grupie Żywiec zaczyna od zmian w systemie sprzedaży i sieci dystrybucji.
— Przygotowywany jest harmonogram prac. Sprawdzamy stan posiadania BU. Wiadomo jednak, że w wielu regionach dystrybucja tamtych browarów dubluje sieć Żywca — mówi Krzysztof Rut, rzecznik prasowy Grupy Żywiec.
Natomiast sama spółka dystrybucyjna Żywiec Trade zatrudnia 2,5 tys. osób, ma 534 samochody dostawcze, reprezentuje ją 350 przedstawicieli handlowych, obsługuje 23,2 tys. punktów detalicznych i 1274 hurtownie.
Krzysztof Rut zapewnia, że dopiero po uporządkowaniu portfela marek i działu sprzedaży zarząd rozważy ewentualną sprzedaż któregoś browaru.
— Myślę, że decyzje w tej sprawie mogą zostać podjęte najwcześniej pod koniec pierwszego kwartału 2004 r. — dodaje Krzysztof Rut.
Konsolidacja BU z Żywcem martwi małe browary, które do tej pory korzystały z tych samych kanałów dystrybucji co zakłady Austriaków. Zapowiadane zmiany mogą bowiem ograniczyć mniejszym producentom dostęp do sprzedaży hurtowej.
— Żywiec połączony z BU będzie na tyle dużym partnerem handlowym, że hurtowniom może przestać opłacać się współpraca z regionalnymi browarami. Ogólnopolski browar może atrakcyjnymi warunkami zobligować hurtownika do „obsługi” tylko jego towaru — mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Małych i Średnich Browarów Polskich.