Rośnie liczba klientów korzystających z usług wynajmu długoterminowego. Ale branża ma też swoje kłopoty — niestabilne przepisy podatkowe i import używanych aut.
Polski rynek wynajmu długoterminowego rozwija się dynamicznie, mimo kryzysu w branży motoryzacyjnej. Według danych zamieszczonych w ostatnim raporcie instytutu Flota Monitor, rynek wynajmu rozumianego jako zarządzanie flotą samochodową klienta wraz z finansowaniem lub tylko samo zarządzanie powiększa się w szybkim tempie i wszyscy ważniejsi uczestnicy rynku odnotowują wzrost liczby obsługiwanych firm. Według danych pracowni, z pierwszego kwartału 2005 r. z usług zarządzania flotą korzysta już w Polsce około 2,5 tys. przedsiębiorstw.
Zdaniem Radosława Grzeli, dyrektora handlowego LeasePlan Fleet Management Polska, mimo że rynek car fleet management (CFM) rozwija się w szybkim tempie, oczekiwania były jeszcze większe.
— Rynek CFM w kraju powiększa się w tempie około 20 proc. rocznie. W jego szybszym rozwoju przeszkadza przede wszystkim brak stablizacji w przepisach podatkowych. W ciągu ostatnich 14 miesięcy nastąpiły dwie poważne zmiany w przepisach o VAT, które bez wątpienia wpłynęły na rynek. Dodatkowo, jeżeli wierzyć zapowiedziom nowej władzy, czekają nas kolejne zmiany — uważa Radosław Grzela.
Innym problemem, z którym boryka się branża, jest import używanych aut z UE.
— Tylko w ubiegłym roku sprowadzono do Polski ponad milion używanych aut. W bieżącym roku sprowadzono do tej pory kolejnych 600 tys. Import używanych aut to problem, z którym boryka się nie tylko rynek CFM, ale przede wszystkim cała branża motoryzacyjna — mówi Jurand Filipczyk, dyrektor zarządzający firmy Prime Car Management Polska.
22 sierpnia 2005 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o VAT. W rezultacie zmieniły się przepisy dotyczące klasyfikacji aut, od których może być odliczany VAT wraz z zasadami odliczania VAT od paliwa. Firmy posiadające samochody, które nie będą mogły być według nowych przepisów klasyfikowane jako dostawcze, straciły prawo odliczania podatku VAT od paliwa. Według danych Flota Monitor, ponad 80 proc. parku samochodowego klientów obsługiwanych przez firmy z branży CFM to samochody osobowe homologowane na ciężarowe zgodne z nieważnym już wzorem Lisaka. Po nowelizacji wiele z nich nie może być już uznawane za samochody dostawcze.
— Uniemożliwienie odliczania podatku VAT od paliwa dla tych samochodów doprowadziło do zwiększenia kosztów zarządzania flotą. W przypadku dużych parków samochodowych wydatki zwiększyły się o 4-5 proc. Dla firm z branży CFM oznacza to gorsze o kilka procent wyniki finansowe — uważa Radosław Grzela.
Brak jasnego i stabilnego prawa podatkowego powoduje, że wiele firm zainteresowanych powiększeniem floty samochodów obecnie odkłada decyzję o wymianie samochodów.
Import samochodów
Import używanych aut po pierwszym maja 2004 r. doprowadził do dużych wahań na rynku tego typu samochodów. W początkowym okresie po wejściu Polski do UE ceny wszystkich używanych samochodów drastycznie spadły. Obecnie w niektórych klasach ceny używanych aut powracają do poziomu sprzed pierwszego maja 2004. Jednak w przypadku samochodów mniejszych, używanych dwa lub trzy lata niskie ceny wciąż się utrzymują.
— Niskie ceny używanych aut wpływają na spadek wartości końcowej pojazdów oferowanych w wynajmie długoterminowym. W konsekwencji firmy z branży CFM zmuszone są do odsprzedaży samochodów pokontraktowych po dużo niższych cenach — wyjaśnia Janusz Kowalik, prezes Arval Polska.
Jednak, jak dodaje, dla większych firm z tej branży import używanych samochodów nie ma kluczowego znaczenia, ponieważ ich głównymi klientami są miedzynarodowe koncerny, które zazwyczaj nie zakupują do swojego parku samochodów sprowadzanych do kraju.
Koncerny
Na krajowym rynku CFM zdecydowanie dominują międzynarodowe koncerny. Według ostatnich danych Flota Monitor, liderami rynku z ponad 16-proc. udziałami są oddział francuskiej korporacji Arval oraz polski oddział DaimlerChrysler Services Fleet Management. Kolejne miejsca zajmuje Prime Car Management — polski oddział powiązanej z koncernem General Motors grupy Masterlease oraz LeasePlan Fleet Management — filia największego koncernu zarządzającego flotami samochodowymi LeasePlan Corporation.
Krajowe firmy
Polskie firmy znajdują się na tym rynku w zdecydowanej defensywie. Jedynymi znączącymi krajowymi podmiotami są: PTSŁ Transport, który swoją wysoką pozycję z ponad 8 proc. udziałów zawdzięcza przede wszystkim obsłudze Telekomunikacji Polskiej, oraz firma Samset.
Zdaniem Tomasza Grychtoła, specjalisty ds. obsługi klientow flotowych w firmie Armada Fleet Management, dominacja międzynarodowych koncernów na krajowym rynku CFM jest efektem preferowania ich przez obecne w Polsce firmy zagraniczne.
— Międzynarodowe koncerny zarządzające flotami z reguły wygrywają przetargi na obsługę flot firm zagranicznych, pomimo że krajowe firmy często oferują korzystniejsze warunki kontraktów — uważa Tomasz Grychtoł.
— Na każdym rynku klienci zwracają uwagę na siłę marki. Globalne firmy branży CFM stworzyły standardy — oferują te same usługi i warunki w każdym kraju. Trudno się więc dziwić, że klienci wybierają sprawdzone firmy, co do których mogą mieć pewność, że sprostają wymogom kontraktu. Lokalni gracze, z mniejszym potencjałem powinny skupić się na obsłudze małych i średnich przedsiębiorstw z mniejszymi flotami — przekonuje Radosław Grzela.