Na rynki akcji wraca ostrożny optymizm

Roman Przasnyski
15-06-2010, 00:00

Tydzień rozpoczął się pomyślnie dla posiadaczy akcji. Zapoczątkowana w ubiegły wtorek tendencja wzrostowa jest kontynuowana. Rosną więc szanse byków przynajmniej na poważniejsze odreagowanie trwającej od kilku tygodni spadkowej korekty. Nastroje wyraźnie się poprawiają i nie są w stanie ich popsuć nie najlepsze ostatnio dane makroekonomiczne. To świadczy o sile rynku, ale na samych nastrojach może być trudno zbudować solidniejszą zwyżkę.

Indeksy na warszawskiej giełdzie zaczęły tydzień od niewielkiej zwyżki. WIG20 zyskiwał na otwarciu 0,6 proc., a indeks szerokiego rynku rósł o nieco ponad 0,4 proc. Przez prawie dwie godziny zmiany były nieduże, a wielkiej chęci do wzrostu nie było widać. Później jednak popyt bardziej zdecydowanie przystąpił do działania i indeks największych spółek rósł o ponad 1 proc., atakując 2400 punktów. Tę poprawę nastrojów zawdzięczaliśmy dobrej postawie głównych indeksów europejskich, którym WIG20 po początkowej słabości starał się dorównać.

Przykład dawał niemiecki DAX, który zdołał pokonać 6100 punktów, zbliżając się do poprzedniego szczytu z początku czerwca. Jego pokonanie otworzyłoby drogę do kolejnego szczytu z połowy maja, a tym samym poprawiło znacznie techniczny obraz rynku. Wskaźnik w Atenach zyskiwał 4,5 proc., pozytywnie reagując na rozpoczęte przez przedstawicieli Unii Europejskiej i MFW badanie mające na celu ocenę stanu realizacji planu greckich oszczędności budżeto- wych. Tuż po 16.00 paryski CAC40 zyskiwał 1,8 proc., DAX rósł o 1,1 proc., a FTSE o 0,9 proc.

Wśród największych polskich spółek ton nadawały papiery KGHM, zyskujące 2,5 proc. Z czasem dołączyły do nich papiery BRE Banku i PKN Orlen, rosnące po około 2 proc. W górę ruszyły papiery Pekao, PKO BP oraz PZU, które w pierwszej fazie handlu nie miały ochoty rosnąć. Od okolic piątkowego zamknięcia nie mogły oderwać się natomiast walory Telekomunikacji Polskiej, którymi handlowano bardzo aktywnie. Obroty nimi przekroczyły 600 mln zł. Ostatecznie WIG20 zyskał 1,07 proc., WIG wzrósł o 0,85 proc., a mWIG40 o 0,6 proc. Indeks najmniejszych firm zwiększył swoją wartość jedynie o 0,1 proc. Obroty wyniosły 1,58 mld zł.

Byki w poniedziałek nabrały odwagi dopiero wówczas, gdy upewniły się, że główne europejskie parkiety trzymają się wystarczająco mocno, by nie było ryzyka pogorszenia nastrojów. Przekroczenie przez WIG20 2400 punktów i dowiezienie go do końca handlu nie jest może oszałamiającym sukcesem. Tym bardziej że w szczytowym momencie nadwyżka wyniosła zaledwie 17 punktów. Jednak daje szansę na kontynuację ruchu w górę w trakcie kolejnych sesji. Do tego jednak potrzebne będzie zewnętrzne wspomaganie w postaci wzrostów na Wall Street i we Frank-furcie.

Roman

Przasnyski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Na rynki akcji wraca ostrożny optymizm