Zmiany, jakim ulega polski rynek energii po rozszerzeniu Unii Europejskiej, należy rozpatrywać w kilku aspektach. Najważniejsze, z punktu widzenia klientów energetyki, jest otwarcie rynku energii elektrycznej dla wszystkich odbiorców od 1 lipca 2007 roku. Aby możliwe było praktyczne skorzystanie z tej możliwości, muszą być spełnione określone warunki. Konieczne jest rozdzielenie jednej dziś umowy na dostawę energii elektrycznej na dwie umowy. Jedną, obejmującą usługę dystrybucyjną (transport energii do klienta), która zawarta będzie z dotychczasowym dostawcą, właścicielem sieci, i drugą dotyczącą sprzedaży energii elektrycznej (towar), która może być zawarta z dowolnym podmiotem oferującym jej sprzedaż. Oczywiście ta druga umowa może być również zawarta z dotychczasowym dostawcą. Największym problemem stojącym na drodze do skorzystania z wolnego wyboru są wymagania dotyczące układów pomiarowych. Gospodarstwom domowym, które zużywają stosunkowo niewielkie ilości energii elektrycznej, zmiana dostawcy nie będzie się opłacała. Koszt układu pomiarowego będzie trudny do skompensowania niższą ceną zakupionej energii elektrycznej. Nawet jeśli koszt układu pomiarowego zostanie poniesiony przez właściciela sieci, to wróci do klienta w postaci podwyższonej opłaty dystrybucyjnej.
Kolejnym ważnym elementem jest nacisk na ochronę środowiska. Ambitny cel to uzyskanie udziału energii ze źródeł odnawialnych na poziomie około 22 proc. do roku 2010! Wskaźnik ten dotyczy zużycia energii w całej wspólnocie, cele krajowe mogą ograniczać się do 12 proc. zużycia energii brutto.
Temat zawsze aktualny to bezpieczeństwo energetyczne, które z punktu widzenia możliwości produkcyjnych krajów Unii jest zapewnione. Po wielkich awariach energetycznych, jakie miały miejsce w kilku krajach, także europejskich, widać, że kluczowy dla bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej jest właściwy rozwój i stan techniczny sieci energetycznych, nie tylko krajowych, ale także sieci wymiany międzysystemowej. W tym miejscu warto odnotować powołanie spółki PSE Operator. Mamy nadzieję, że w krótkim czasie zmniejszą się, duże dziś, ograniczenia w wymianie międzysystemowej, a co za tym idzie koszt mocy przesyłowych.
Konsumenci energii powinni być zadowoleni także z tego, że wzrośnie konkurencja. Kraje członkowskie muszą zapewnić równość dostępu spółek elektroenergetycznych Unii Europejskiej do konsumentów krajowych.
Nieunikniony jest powrót na nasz rynek wielkich koncernów zagranicznych także z innego powodu. Uśpiona ostatnio przez przekształcenia strukturalne (tworzenie koncernów) prywatyzacja będzie kontynuowana i na pewno sprzedaż skonsolidowanych przedsiębiorstw nie obejdzie się bez udziału zagranicznych firm. Zainteresowanie polskim rynkiem po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej wraca, i to z większą siłą.
Mariusz Schmidt, prezes Elnord