„Na rynku obligacji jest bańka”

MD
opublikowano: 2010-07-01 12:00

Na rynku obligacji jest bańka spekulacyjna czekająca aby pęknąć, bo globalną gospodarkę czekają jeszcze większe problemy po tym jak banki centralne zalały rynki pieniędzmi próbując walczyć z kryzysem, powiedział słynny Jim Rogers w CNBC.

W środę nastroje na rynkach poprawiła wiadomość, że banki pożyczyły mniej pieniędzy niż prognozowano od Europejskiego Banku Centralnego. Uznano to za znak, że europejski system bankowy nie jest tak słaby jak dotychczas uważano. 

- Ja tego tak nie widzę – powiedział Regers, podkreślając, że problemy są obecne głębsze niż na początku kryzysu. – Rynki czekają jeszcze większe trudności – dodał.

Rogers powiedział, że nie wie dlaczego inwestorzy uważają obligacje za bezpieczną przystań dla pieniędzy.

- Przyglądam się rynkowi obligacji, nie mam ani długich, ani krótkich pozycji – powiedział. – To jedna z niewielu baniek na świecie, która nadal rośnie. Myślę, że to będzie katastrofa i planuję sprzedawać je krótko w pewnym momencie w przyszłości – powiedział.

MD, cnbc.com