Na rynku powiało optymizmem

PIOTR HOFMAN prezes HM Inwest/ADO
opublikowano: 2014-03-25 00:00

KOMENTARZ

Zarówno dane z analiz, jak i nastroje społeczne w ostatnim czasie pokazują, że na rynku mieszkaniowym w Polsce nastąpiło znaczne ożywienie. Firmy, które zajmują się monitorowaniem zmian na rynku potwierdzają, że sprzedaż mieszkań od IV kwartału 2013 r. wystrzeliła w górę. Według raportu REAS liczba zawartych w tym okresie transakcji w regionach z największym zaludnieniem (Warszawy, Krakowa, Poznania, Trójmiasta i Łodzi) zwiększyła się w porównaniu z III kwartałem 2013 r. o 14 proc. i wyniosła 10,9 tys. mieszkań.

Ruch na rynku można porównywać do rekordowych wyników z 2007 r. Na to samo wskazują nastroje społeczne. Wzrost zainteresowania nowymi mieszkaniami widać na każdym kroku. Niedawno nasza firma prezentowała się na niewielkich, dzielnicowych targach na warszawskiej Pradze. Na wydarzenie przybyły tłumy ludzi zainteresowanych kupnem mieszkania. Widoczne zainteresowanie przekłada się na realne transakcje, których notujemy więcej niż rok temu — firmy deweloperskie informują, ze jest ich 40 proc. więcej. Wszystko to wynika z panującego na rynku optymizmu.

Ludzie zdają sobie sprawę, że kryzys jest już raczej za nami — firmy otrzymują zamówienia, rośnie eksport.

Jest też koniunktura w Niemczech i USA. Polacy powoli przestają bać się bezrobocia, a kiedy można przestać się bać, że straci się pracę, znika też lęk przed ratami kredytu hipotecznego i braku możliwości ich spłaty. Do kupna mieszkania właśnie teraz zachęcają również atrakcyjne ceny. Przez kilka ostatnich lat były one właściwie takie same, a więc się ustabilizowały. Teraz można powiedzieć, że mamy korzystny stosunek ceny do metrażu i kupujący chcą skorzystać z tej sytuacji. Szczególnie, że uważni obserwatorzy mogli już zanotować, że firmy zaczynają powoli podnosić ceny mieszkań wprowadzanych do sprzedaży.

Jeszcze jednym czynnikiem wpływającym na popyt mieszkań jest rynek finansowy. Oprocentowanie kredytów zmniejszyło się, co z pewnością zachęca do ich zaciągania. Równocześnie obniżył się poziom oprocentowania lokat. W związku z tym na rynku pojawiła się nowa grupa klientów traktujących zakup mieszkania jako inwestycję i alternatywę dla tradycyjnych form oszczędzania. Inną nową grupą rynkową są ci, którzy chcą przy tej sprzyjającej sytuacji wymienić mieszkanie np. na większe. Ponadto są też ludzie, którzy chcą skorzystać z programu Mieszkanie dla Młodych, który rozpoczął działalność od stycznia 2014 r. Klientów więc na rynku nie brakuje, choć są oni inni niż kilka lat temu. Przede wszystkim stali się bardziej wymagający, szczególnie jeśli chodzi o położenie osiedla. Lokalizacja staje się głównym czynnikiem wyboru mieszkania. Wszystko wskazuje jednak na to, że dla deweloperów nadchodzą dobre czasy. Kryzys uporządkował rynek i pozostali na nim najsilniejsi. Najbliższe lata pomogą im się jeszcze bardziej wzmocnić.

Polacy powoli przestają bać się bezrobocia, a kiedy można przestać się bać, że straci się pracę, znika też lęk przed ratami kredytu hipotecznego i braku możliwości ich spłaty.