Na torachnic się nie zmienia

Marta Walczak
opublikowano: 2010-05-20 00:00

Zły stan polskiej infrastruktury kolejowej i wysokie opłaty za dostęp do torów zniechęcają do przewozu towarów pociągami.

Przewozy intermodalne nie rosną i nie maleją

Zły stan polskiej infrastruktury kolejowej i wysokie opłaty za dostęp do torów zniechęcają do przewozu towarów pociągami.

Transport kombinowany w Polsce ma zaledwie 2 proc. udziału w przewozach kolejowych. To kilkakrotnie mniej niż w innych krajach Unii Europejskiej. Wskaźnik ten od kilku lat utrzymuje się na niezmienionym poziomie i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miał się zmienić. Dlaczego operatorzy rezygnują z wykorzystywania transportu kolejowego? Ich zdaniem jest po prostu nieopłacalny.

Za drogo

— Wysokie stawki za dostęp do infrastruktury kolejowej sprawiają, że przewozy intermodalne są konkurencyjne tylko na dystansach powyżej 800 km. Ponadto ceny nie idą w parze z jakością transportu koleją. Nie ma co ukrywać, że polskie tory są w złym stanie. — mówi Artur Pielech, dyrektor ds. handlowych w CTL Logistics.

Polska wciąż boryka się z problemem niewystarczająco rozwiniętej infrastruktury drogowo—kolejowej i zbyt małej liczby terminali.

— Szczególnie jeżeli chodzi o kolej, Polska musi nadrobić duży dystans w stosunku do Europy Zachodniej — uważa Martyna Stasińska, kierownik operacyjny Overseas, Gefco Polska.

Innym powodem, który zniechęca przewoźników do kolei jest brak wsparcia dla transportu kombinowanego ze strony rządu.

— Brak odpowiedniej polityki rządowej wspierającej rozwój przewozów intermodalnych powoduje, że przewoźnicy niechętnie korzystają z kolei, która jest dla nich droga — dodaje Artur Pielech.

Z tą opinią zgadza się Adrian Furgalski, dyrektor w zespole doradców gospodarczych TOR, który oczekuje na konkretne działania Ministerstwa Infrastruktury.

— Minister Engelhardt już od roku zapowiada, że jego resort udzieli wsparcia przewoźnikom kolejowym. Na razie na zapowiedziach się kończy. Tymczsem transport intermodalny bez odpowiedniego wsparcia i dofinansowania się nie rozwinie, a wysokie stawki za dostęp do torów dodatkowo to utrudniają — twierdzi Adrian Furgalski.

Szansa na zmiany

Ministerstwo zapowiada jednak, że zmiany nastąpią jeszcze w 2010 r.

— Pracujemy nad ustawą obniżającą stawki za dostęp do infrastruktury kolejowej. Myślę, że do końca tego roku powinna być gotowa. Jednocześnie prowadzimy rozmowy z Ministerstwem Środowiska o dofinansowaniu transportu kolejowego. Te działania pozwolą zwiększyć udział kolei w transporcie intermodalnym — mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Adrian Furgalski podchodzi do tego sceptycznie.

— Gwałtowne obniżenie stawek za dostęp do torów nie zagwarantuje szybkiego wzrostu udziału transportu kolejowego. Tego moglibyśmy się spodziewać, gdyby stawki były obniżane sukcesywnie — komentuje Adrian Furgalski.

Mimo to operatorzy twierdzą, że Polska ma wyjątkowy potencjał, jeśli chodzi o przewozy pociągami i warto go było wykorzystać.

— Zaletą naszego kraju jest położenie geograficzne na skrzyżowaniu większości szlaków międzynarodowych. Istnieją też inne przesłanki, które dają Polsce spore możliwości. Szczególną rolę odgrywają m.in. różnice w infrastrukturze kolejowej między Polską, a naszymi wschodnimi sąsiadami. Tory kolejowe za wschodnią granicą Polski mają rozstaw o 39 centymetrów większy niż w pozostałych częściach Europy. Dzięki temu nasz kraj ma możliwość rozwoju przeładunku towarów transportowanych między wschodem i zachodem Europy — twierdzi Martyna Stasińska.