Systemy elektroniczne na dobre zagościły na polskich drogach
Natężenie ruchu drogowego rośnie. Chcąc zachować jego płynność, miasta muszą zmodernizować infrastrukturę.
Prognozy ruchu drogowego w Europie zakładają przeciętny wzrost natężenia ruchu o około 2 proc. rocznie, a na najważniejszych odcinkach dróg nawet do 4 proc. w ciągu następnych 20 lat. Polskie miasta stopniowo przygotowują się do sterowania wzmożonym ruchem drogowym. Próbą generalną będą mistrzostwa Euro 2012.
— Po latach zaniedbań urzędy miast zaczynają inwestować w infrastrukturę. Ograniczone fundusze powodują, że modernizacja postępuje powoli, ale już widać, że Polska zaczyna doganiać kraje Unii Europejskiej — mówi Janusz Grodzki, dyrektor firmy Siemens.
Rozwiązaniem jest podział inwestycji na etapy. Taką metodę zastosowano w Berlinie, gdzie ruchem steruje ogromna sieć połączonych układów. Dziś stolica Niemiec ma się czym pochwalić, ale budowa tego złożonego systemu zajęła kilkanaście lat.
— Zależy nam na wdrażaniu modułowych systemów zarządzania ruchem, gdyż pozwoli to na stopniowe polepszanie miejskiej infrastruktury, a nie wymusi na urzędach miast jednorazowych milionowych wydatków — twierdzi Janusz Grodzki.
Transport miejski
Priorytetem dla władz miejskich jest transport zbiorowy. Akcje promocyjne zachęcające kierowców do przesiadania się do środków komunikacji miejskiej są coraz głośniejsze. Jednak porzucenie samochodów przez kierowców musi być zrekompensowane — komfortem podróży i gwarancją, że autobus lub tramwaj przyjedzie na czas. Aby to zapewnić, miasta inwestują w systemy, które nadają priorytet transportowi miejskiemu.
W 2008 r. zakończyła się realizacja warszawskiego projektu "Zintegrowany System Zarządzania Ruchem". Jeden z uruchomionych podsystemów odpowiada za priorytetowość komunikacji miejskiej. Przykładowo opóźniony tramwaj na skrzyżowaniu ma pierwszeństwo przejazdu. Ponadto wprowadzano tzw. buspasy, pozwalające autobusom na swobodny przejazd nawet w godzinach szczytu. Niestety, ustępstwa na rzecz transportu zbiorowego wywołują niezadowolenie zmotoryzowanych.
Bezpieczeństwo
— Systemy zapewnienia płynności ruchu na drodze nie eliminują korków, ale w znacznym stopniu wpływają na poprawę bezpieczeństwa — tłumaczy Janusz Grodzki.
Zapewniają one także automatyczne wykrywanie różnych zdarzeń drogowych. W przypadku nagłego zatrzymania ruchu, jazdy pod prąd czy kolizji taki system w pierwszej kolejności ogranicza wpływ zdarzenia na pozostałych uczestników ruchu, np. zamyka dany pas, a następnie informuje odpowiednie służby o zaistniałej sytuacji. Tablice informujące o wyłączeniu pasa umożliwią kierowcom ominięcie korków.
Na bezpieczeństwo i sprawność ruchu stawiają władze Trójmiasta, gdzie realizowany jest projekt o nazwie "Tristar". Według twórców systemu — dr. Jacka Oskarbskiego i dr. Kazimierza Jamroza z Politechniki Gdańskiej, wprowadzanie inteligentnych systemów transportu zmniejszy liczbę wypadków o ponad połowę i zwiększy przepustowość dróg w Trójmieście o 20-30 proc.
— Sercem systemu będzie centralny komputer, połączony z centrami sterowania, który będzie sterował sygnalizacją świetlną i regulował ruch pojazdów komunikacji miejskiej. Nad wszystkim będą czuwały dwa centra dowodzenia — w Gdańsku i Gdyni — oraz mały terminal w Sopocie, skąd do głównego komputera będą trafiały dane np. o kończącym się meczu lub koncercie. Dodatkowo na czas Euro 2012 uruchomione zostanie centrum sterowania, w którym operator po analizie natężenia ruchu będzie mógł je ręcznie regulować, na przykład przez szybsze lub wolniejsze zmiany świateł — wyjaśnia Magdalena Skorupka-Kaczmarek ze spółki Gdańskie Inwestycje Komunalne.
Obecnie wszystkie drogi budowane w Gdańsku dostosowywane są do wymogów systemu Tristar.
Również oświetlenie uliczne może być wyposażone w elementy sterujące. Potrafi wówczas automatycznie dopasowywać się do potrzeb użytkowników drogi, dzięki czemu możliwe są oszczędności energii nawet do 50 proc. System sterujący oświetleniem, produkowany przez firmę Philips, umożliwia dobór intensywności światła zależnie od natężenia ruchu i warunków atmosferycznych. Regulacja strumienia światła możliwa jest dzięki pętlom indukcyjnym umieszczonym na autostradzie. W przypadku pogorszenia się warunków atmosferycznych (sygnały od czujników deszczu) lub zgłoszenia sytuacji awaryjnych (np. kolizji drogowej) poziom oświetlenia utrzymywany jest na poziomie 100 proc. bez względu na liczbę samochodów znajdujących się na drodze. Pierwsze tego typu oświetlenie zastosowano w Kaliszu w 2007 r.