Na amerykańskich rynkach akcji utrzymuje się duży rozrzut oczekiwań. W
poniedziałek największym popytem cieszyły się akcje spółek technologicznych i
ochrony zdrowia, czyli najbardziej „ofensywnego” i „defensywnego” z segmentów
rynku. Część inwestorów liczyła zapewne na odbicie po najgorszym w historii
styczniu na nowojorskiej giełdzie. Część uznała, że zapowiada on kontynuację
ubiegłorocznych spadków. Inwestorom nie sprzyjała niepewność w kwestii przyjęcia
przez Kongres „planu Obamy”. Pomagała zapowiedź, że Departament Skarbu na
początku przyszłego tygodnia ujawni, w jaki sposób pomoże bankom. Dane makro,
przede wszystkim lepszy niż oczekiwano indeks ISM przemysłu wytwórczego, tylko
na krótko poprawiły nastroje. Pesymiści wskazywali, że niewielki wzrost
wskaźnika nie może przesłaniać faktu, że już 12 miesiąc z rzędu pokazuje on
recesję w tym segmencie gospodarki. Kolejne znane firmy będą zwalniać
pracowników. Detalista Macy’s zapowiedział, że obetnie 7 tys. etatów i jego kurs
spadł. Bank Morgan Stanley ma według prasy zwolnić 1,8 tys. ludzi i odebrano to
pozytywnie, sądząc po wzroście kursu.
MD