Na Wall Street duża zmienność nastrojów

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2008-08-20 16:24

Po dwóch dniach spadków, giełda w USA otworzyła się lekko na plusie, czyli zgodnie z oczekiwaniami kontraktów terminowych. Potem indeksy poszły w dół, ale podaży nie udało się na długo przejąć inicjatywy.

Wzrostom początkowo pomogły lepsze od prognoz wyniki kwartalne Hewlett-Packarda. Wzrost przychodu na poziomie 11 proc. przysłonił trwający kryzysu na rynku kredytowym. Jak stwierdził David Hart, londyński analityk z adviser FAT Prophets, HP rośnie w siłę i odzyskuje pozycję na rynku. Akcje giganta tuż przed otwarciem podskoczyły o 3 proc. Przedsiębiorstwa z sektora IT wchodzące w skład S&P500 prognozują w tym roku 17-proc. wzrost zysków, wobec spadku 0,2 proc. dla wszystkich spółek z indeksu.

Byłoby dużo lepiej, gdyby nie publikacja wskaźnika Ifo dotyczącego zaufania w globalnej gospodarce (spadł do poziomu najniższego od 7 lat).

Sytuację pogorszył również trwający już drugi dzień wzrost notowań ropy, która w obawie o zapasy paliw w USA podskoczyła w zaledwie trzy godziny o ponad 2 USD – przebijając 115 USD. 

Środowe odbicie w cenach surowców będzie mieć pozytywny wpływ na spółki energetyczno–paliwowe, co być może pomoże załagodzić widmo przedłużającego się kryzysu finansowego.

Dalsze losy indeksów w dużej mierze zależne będą kursu ropy, a ten od odczytu zapasów paliw w USA, który poznamy już o 16:35. Według analityków zapasy spadły o 3 mln baryłek z 202,8 mln z ubiegłego tygodnia.