We wtorek na amerykańskich rynkach akcji nie było widać wyraźnej poprawy nastrojów inwestorów wracających z długiego weekendu. Sesja zaczęła się spadkiem głównych indeksów, które jednak dość szybko rozpoczęły odrabianie strat, co udało się jeszcze przed półmetkiem handlu. Potem nastąpiła faza konsolidacji, po której inicjatywę przejął popyt, jednak nie zdołał jej utrzymać do końca sesji i zakończyła się minimalnymi zmianami głównych indeksów. Oddaje to mieszane nastroje inwestorów. Widać to po notowaniach spółek technologicznych. Z jednej strony drożały półprzewodnikowe oraz produkujące sprzęt komputerowy, które będą korzystać na boomie sztucznej inteligencji, a z drugiej taniały spółki oprogramowania, dla których jej pojawienie się może okazać się zagrożeniem egzystencjalnym. iShares Expanded Tech-Software Sector ETF (-2,2 proc.) oddał cały wzrost z piątku. Invesco PHLX Semiconductor ETF (0,03 proc.) natomiast obronił się przed zniżką.
Drożały obligacje, co poprawiło notowania spółek finansowych i nieruchomości. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA spadła we wtorek najniżej w tym roku. Martin Tobias, strateg z Morgan Stanley uważa, że sygnalizuje to rosnącą ostrożność w sytuacji kiedy „wyczerpały się narracje uzasadniające wysokie wyceny aktywów wyższego ryzyka”. Na korzyść obligacji przemawiają również ostatnie dane o deficycie budżetowym, a także niepewność co do decyzji Sądu Najwyższego USA w sprawie legalności niektórych ceł, która może zostać ogłoszona już w najbliższy piątek.
Wtorkowe wypowiedzi członków władz Fed neutralizowały się. Szef Fed w Chicago, Austan Goolsbee, mówił o możliwości kilku obniżek stóp w tym roku jeśli inflacja będzie spadać do celu banku centralnego. Michael Barr z zarządu Fed stwierdził natomiast, że kolejna obniżka stóp może nastąpić w dalszej perspektywie, w związku z utrzymującymi się zagrożeniami dla perspektyw inflacyjnych.
W S&P500 najmocniej drożały akcje Norwegian Cruise Line (12,1 proc.) po ujawnieniu, że Elliott kupił ponad 10 proc. akcji operatora rejsów wycieczkowych. Największy spadek kursu notował Genuine Parts (-14,6 proc.) po ogłoszeniu, że dystrybutor części zamiennych aut i operator warsztatów samochodowych podzieli się na dwie odrębne spółki giełdowe. Po wiadomości o otrzymaniu tygodnia na przekonanie koncernu medialnego Warner Bros. Discovery (2,7 proc.) do akceptacji oferty przejęcia, rósł kurs Paramount Skydance (4,9 proc.).
Generalnie 52 proc. spółek z S&P500 taniało na zamknięciu. Podaż przeważała w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały spółki dóbr codziennego użytku (-1,55 proc.), do czego przyczyniła się w dużym stopniu przecena producenta płatków śniadaniowych General Mills (-7,0 proc.) po tym, jak obniżył roczne prognozy sprzedaży i zysków. Taniały wyraźnie również spółki energii (-1,3 proc.) i materiałowe (-1,1 proc.). Najlepiej notowane były spółki nieruchomości i finansowe (po 1,0 proc.) oraz przemysłowe (0,45 proc.).
W Średniej Przemysłowej Dow Jones wzrosły kursy 15 z 30 spółek. Najlepiej notowane były Apple (3,2 proc.), Nike (2,7 proc.) i American Express (2,1 proc.). Na dole tabeli znalazły się 3M Co. (-2,45 proc.), Salesforce (-2,9 proc.) i Walmart (-3,8 proc.).
W Nasdaq Composite niewiele więcej spółek taniało niż drożało. Podobnie było we „wspaniałej siódemce”, w której wzrosły kursy Apple (3,2 proc.), Amazon.com i Nvidii (po 1,2 proc.), a spadły Tesli (-1,6 proc.), Alphabet (-1,2 proc.), Microsoftu (-1,1 proc.) i Meta Platforms (-0,1 proc.).
