Przez pierwsze 90 minut handlu inicjatywa należała do popytu. Po dwóch dniach spadków nastroje inwestorów poprawiły doniesienia o rozmowach amerykańsko-chińskich, które mają odbyć się w najbliższy weekend w Szwajcarii. Potem zaczęły się jednak szybko pogarszać. S&P500, który po 90 minutach handlu zwiększał wartość o 0,5 proc. w krótkim czasie znalazł się pobliżu ostatniego zamknięcia. Nasdaq Composite, który rósł w pierwszej części sesji nawet o 0,5 proc. w ciągu kilkunastu minut zamienił to na spadek o 0,3 proc.
Pogorszenie nastrojów pokazują notowania technologicznych blue chipów z tzw. wspaniałej siódemki. W pierwszej fazie sesji drożały niemal w komplecie, a po 90 minutach rosły kursy już tylko Amazon (1,7 proc.) i Meta Platforms (0,45 proc.). Największej przeceny doznaje Alphabet (-5,7 proc.), co tłumaczone jest doniesieniami, że Apple może zagrozić dominacji spółki na rynku wyszukiwarek instalując w swojej narzędzie AI.
Popyt przeważał początkowo w 9 z 11 głównych segmentach rynku akcji, ale po nagłej zmianie nastrojów już tylko w 7. Najmocniej drożeli dostawcy dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,8 proc.), usług finansowych (0,6 proc.) i spółki nieruchomości (0,4 proc.). Taniały najbardziej spółki IT (-0,3 proc.), materiałowe (-0,35 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-1,2 proc.).
Inwestorzy śledzą publikowane raporty kwartalne. Walt Disney Co. (10,2 proc.) jest najmocniej drożejącą spółką w Średniej Przemysłowej Dow Jones i jedną z notujących największy wzrost kursu w S&P500 po tym jak jego wyniki kwartalne okazały się lepsze niż oczekiwano dzięki większym wpływom z parków tematycznych i niespodziewanemu wzrostowi liczby subskrybentów serwisu streamingowego. Tanieje natomiast Uber Technologies (-1,4 proc.), którego kwartalne przychody nie osiągnęły wielkości prognozowanej przez analityków.
Inwestorzy czekają w środę na konferencję po dwudniowym posiedzeniu Fed, podczas której szef banku centralnego Jerome Powell może dostarczyć nowe wskazówki dotyczące polityki pieniężnej. Krzywa rentowności lekko wypłaszcza się, bo rentowność obligacji 2-letnich lekko rośnie, a 10-letnich spada.
