Wszystkie główne indeksy amerykańskich rynków akcji kończyły piątkową sesję rekordową wartością, co ostatni raz zdarzyło się w styczniu 2018 roku. W poniedziałek widać, że popyt dostał zadyszki. Odwrotu jednak nie widać, o czym może świadczyć obrona wsparcia na poziomie 30 tys. pkt. w przypadku średniej Dow Jones. Do tego osłabienie nie dotyczy rynku spółek technologicznych, który już na początku poniedziałkowej sesji poprawił rekord intraday.
Po około 90 minutach handlu Nasdaq szedł w górę o 0,5 proc., Dow Jones tracił 0,4 proc., a S&P500 spadał o mniej niż 0,1 proc. Z 11 głównych segmentów indeksu podaż przeważała w 8. Najmocniej wyprzedawane były spółki dóbr codziennego użytku (-0,6 proc.), finansowe (-0,7 proc.) i energii (-1,5 proc.). Popyt przeważał natomiast w segmentach IT (0,4 proc.), usług telekomunikacyjnych (0,7 proc.) i użyteczności publicznej (0,8 proc.).

Indeks dolara minimalnie rośnie po wcześniejszym spadku, rentowności obligacji USA spadają. Kurs złota rośnie o 1,5 proc. do 1868,50 USD. Ropa WTI tanieje o 1,2 proc. do 45,69 USD.