Ucieczka inwestorów do bezpiecznych aktywów w obliczu wyprzedaży na globalnych rynkach sprawiła, że w czwartek złoto zdrożało o 4,3 proc. do 1248 USD za uncję. Tym samym był to największy jednodniowy skok cen kruszcu od stycznia 2009 r.
W ciągu dnia surowiec drożał nawet o 5,5 proc. do 1263 USD.
Globalne rynki giełdowe notowały potężne spadki po tym jak szwedzki bank centralny wprowadził ujemne stopy procentowe, co zwiększyło obawy inwestorów o stan globalnej gospodarki.
- Polityka banków centralnych i niepewność co do jej skuteczności to dzisiaj kluczowy powód do obaw dla inwestorów. Obecnie obserwujemy znaczne rozbieżności między tym, co Fed może zrobić, co zapowiada i czego oczekuje rynek – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Leo Grohowski, główny zarządzający BNY Mellon Wealth Management.
Prezes Fed Janet Yellen zapowiedziała, że Rezerwa Federalna raczej nie zmieni swojego planu podwyżek stóp procentowych w tym roku. Zaznaczyła jednak, że bank centralny jest świadomy, że trudniejszy rynek kredytowy, zmienność rynków finansowych oraz niepewność w związku ze wzrostem chińskiej gospodarki stanowią ryzyko dla gospodarki USA.
