Obniżenie perspektywy ratingu USA przez Standard & Poor's do „negatywnej” spowodowało wyprzedaż akcji na amerykańskich rynkach. Niedługo po pojawieniu się tej wiadomości VIX, czyli tzw. indeks strachu, wzrósł aż o 24,5 proc. Mocno poszła w górę także cena złota, które osiągnęło rekordowy kurs zamknięcia i zbliżyło się do psychologicznej bariery 1500 USD. Średnia Dow Jones traciła w pewnym momencie niemal 250 pkt. Staniała wyraźnie ropa. Najciekawsze było jednak zachowanie rynku obligacji. Skoro Standard & Poor's zagroził obniżką ratingu USA, dług tego kraju raczej powinien tanieć. Tymczasem drożał. Dlaczego? Inwestorzy chyba nie do końca wierzą, że odebranie USA najwyższego ratingu jest realne. Spadki na rynkach akcji spowodowały poszukiwanie tzw. bezpiecznej przystani dla pieniędzy. A tą okazały się obligacje… USA. Co do VIX, to warto zauważyć, że w piątek indeks bazujący na opcjach na S&P500 spadł do najniższej wartości od lipca 2007 roku, czyli momentu niezbyt oddalonego od szczytu przedkryzysowego rynku byka. W komentarzach części analityków pojawiły się sugestie, że to zbyt optymistyczna miara na najbliższe sesje. Ostatecznie na zamknięciu VIX rósł o 11 proc.
Spadła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej taniały akcje spółek z segmentów energii (-1,5 proc.), finansowego, przemysłowego i usług telekomunikacyjnych (po -1,3 proc.). Najmniejsze straty poniosły spółki użyteczności publicznej (-0,8 proc.), IT i dostawców dóbr codziennego użytku (po -0,7 proc.). Ostatecznie na zamknięciu taniały akcje 457 spółek wchodzących w skład S&P500.
Spośród 30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones spadł kurs 29. Jedynym, który drożał na zamknięciu, był Boeing (0,2 proc.). Najmocniej taniały Bank of America (-3,1 proc.), Caterpillar (-3,0 proc.) – producent ciężkich maszyn budowlanych i Alcoa (-2,3 proc.) – największy amerykański producent aluminium.
Spośród pozostałych znanych spółek, wzrostem kursu kończył sesję Citigroup,
który poinformował o wyższym niż oczekiwano zysku kwartalnym. Najniżej od IPO
notowane były w poniedziałek akcje „nowego” General Motors. Kurs spółki, która
sprzedawała akcje w ofercie pod koniec ubiegłego roku po 33 USD notowano nawet
po 29,90 USD. W styczniu tego roku inwestorzy byli gotowi płacić nawet 39,48 USD
za akcję spółki.