Na Wall Street wciąż marazm

Na zamknięciu wartość indeksów Dow Jones i S&P500 zmieniała się o mniej niż 0,1 proc. Nasdaq kończył dzień 0,2 proc. zniżką.

S&P500 drugi dzień z rzędu zaliczył niewielki spadek. To efekt ożywienia się strony podażowej w ostatniej godzinie handlu. Przez poprzednie niewielką przewagę miał popyt. Niewielką, bo bliskość tegorocznych maksimów od dłuższego czasu studzi zapał giełdowych „byków”. We wtorek wzrosty indeksów tłumaczono pozytywną reakcją na wyraźnie lepsze niż oczekiwano dane o sprzedaży detalicznej w USA w lipcu. Dodatkowo nastroje poprawiały doniesienia o wyższym niż prognozowano wzroście gospodarczym w Niemczech i Francji. Obligacje skarbowe USA taniały, dolar się umacniał, co spowodowało spadki cen na rynku surowcowo-towarowym.

Na zamknięciu spadała wartość 7 z 10 indeksów głównych segmentów S&P500. Najsłabiej wypadły segmenty materiałowy (-0,5 proc.), energii (-0,3 proc.) i IT (-0,2 proc.). Trzy rosnące segmenty, to dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,2 proc.), ochrony zdrowia (0,3 proc.) i dóbr codziennego użytku (0,4 proc.). Wśród spółek wchodzących w skład S&P500 i Nasdaq Composite ok. 60 proc. kończyło dzień spadkiem kursu. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones taniało 17, z czego najmocniej koncern aluminiowy Alcoa i dwaj giganci IT: Cisco Systems i Hewlett-Packard. Trójka najmocniej drożejących blue chipów, to dwaj najwięksi w swoich kategoriach detaliści: Home Depot i Wal-Mart Stores oraz koncern farmaceutyczny Pfizer.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Na Wall Street wciąż marazm