Zmiany indeksów były jednak niewielkie, ponieważ inwestorzy są nieco ostrożniejsi zważywszy na sytuację geopolityczną – w centrum uwagi są teraz wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Na ropie tymczasem obserwujemy najdłuższą serię wzrostową w tym roku przy jednoczesnym osłabieniu dolara.

Jednymi z niewielu jasnych punktów pierwszej sesji tygodnia w indeksie S&P500 okazały się spółki energetyczne, przyczyniło się do tego wyłączenie z wydobycia największego złóż w Libii oraz napływające z Rosji sygnały świadczące o tym, że Moskwa zastanawia się nad przedłużeniem ograniczenia produkcji ropy. Ropa drożała piąty dzień z rzędu po tym jak w ubiegłym tygodniu zdrożała już o 3,2 proc. po ataku USA na Syrię.
Ostatecznie indeks Dow Jones Industrial Average zakończył dzień wzrostem o 0,01 proc., Standard & Poor's 500 zyskiwał 0,07 proc. zaś technologiczny Nasdaq rósł o 0,05 proc.