Na Wall Street znów dominowała podaż

Marek Druś
opublikowano: 20-08-2008, 00:00

We wtorek na giełdach w USA realizowany był znów „czarny scenariusz”. Ropa drożała, dolar taniał, a dane makro pokazywały, że rynek nieruchomości wciąż szuka dna. Do tego Richard Fisher i Jeffrey Lacker, szefowie Fed w Dallas i Richmond, dali do zrozumienia, że wobec rosnącej mocno inflacji podwyżki stóp są niezbędne. Inwestorzy pozbywali się akcji spółek finansowych. Skłonić mogły ich do tego prognozy Kennetha Rogoffa. Były główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego spodziewa się w ciągu kilku miesięcy bankructwa któregoś z dużych amerykańskich banków. Uważa także, że dokapitalizowanie Fannie Mae i Freddie Mac przez państwo, co odbędzie się ze stratą dla obecnych akcjonariuszy spółek, jest nieuniknione. Kursy obu mocno spadły. Podobnie jak banku Lehman Brothers, który według analityków JP Morgan może odpisać w obecnym kwartale nawet 4 mld USD. Najmocniej przecenionym komponentem Dow Jones był AIG. Analitycy Goldman Sachs twierdzą, że największa w USA firma ubezpieczeniowa może stanąć przed koniecznością znacznego podwyższenia kapitału po tym, jak będzie musiała wypłacić nawet 20 mld USD tytułem swapów ryzyka niewypłacalności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu