Na wypadkach traci także wizerunek

09-11-2015, 22:00

Pracodawcy rzadko liczą, ile kosztuje ich nieobecność pracowników w związku z naruszeniem zasad BHP w zakładzie pracy.

Koszty odszkodowań dla pracowników są dla pracodawców najważniejszymi skutkami finansowymi wypadków przy pracy. Podobnie oceniają stracony czas, który jest konsekwencją takich zdarzeń, przy czym najczęściej jego znaczenie jest podkreślane przez przedstawicieli średnich i dużych firm, a rzadziej zatrudniających do 10 pracowników. Tak postrzegają koszty wypadków przy pracy pracodawcy, biorący udział w ankiecie „Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2015”, przeprowadzonym na zlecenie Koalicji Bezpieczni w Pracy.

Z badania wynika też, że osoby reprezentujące przedsiębiorstwa liczące od 10 do 49 pracowników przykładają szczególną wagę do utraty wizerunku firmy, spowodowaną wypadkami. Pracodawcy nie potrafią jednak określić, ile tracą na nieobecności pracowników, spowodowanych naruszeniem procedur bezpieczeństwa i higieny pracy (BHP). W wielu przypadkach tego nie badają, bo nie spotkali się z takimi sytuacjami. Połowa respondentów stwierdza, że nie ma do czynienia z tego typu nieobecnościami. Szacunkowe wyliczenia kosztów nieobecności należą do rzadkości — sześciokrotnie częściej takie obliczenia nie są wykonywane niż są (41 proc. w porównaniu do 7 proc.).

Znacznie częściej szacowanie tego typu kosztów jest prowadzone w większych firmach (30 proc. odpowiedzi). Badanie pokazało zarazem, że respondenci z branży budowlanej, jednego ze szczególnie niebezpiecznych sektorów, rzadziej podają, że nieobecności spowodowane naruszeniem zasad BHP ich nie dotyczą, ale częściej niż pozostali przyznają, że koszty nieobecności pracowników nie są przez nich liczone. — Nie jest to łatwe zadanie, bo angażuje ono kierowników kilku pionów. Dlatego pracodawcy rzadko dokonują takich wyliczeń. Najczęściej wykonują je wtedy, gdy są do tego zmuszeni, na przykład na polecenie organów kontrolujących, takich jak inspekcja pracy — komentuje Ewa Gawrysiak, menedżer ds. klientów końcowych na Europę Wschodnią i Azję Centralną TenCate Protective Fabrics, firmy będącej członkiem koalicji.

Marek Maszewski, dyrektor działu nadzoru w firmie SEKA, także należącej do koalicji, uważa,że skutki naruszania zasad BHP oraz koszty powypadkowe nie są małe i nie składają się na nie tylko nieobecności w pracy poszkodowanych osób. Pracodawcom rosną np. składki na ubezpieczenie wypadkowe, coraz częściej też sądy zasądzają zadośćuczynienie na rzecz pracowników od pracodawców.

Ewa Gawrysiak przypomina, że gdy dojdzie do ciężkiego, zbiorowego czy śmiertelnego wypadku przy pracy, pracodawca musi niezwłocznie powiadomić Państwową Inspekcję Pracy i prokuraturę. Pracodawcy grożą sankcje z Kodeksu karnego, w tym dotkliwe kary finansowe, także kara pozbawienia wolności, nie wspominając o konsekwencjach moralnych i społecznych. Ponadto poszkodowany w wypadku ciężkim lub rodzina zmarłego wskutek wypadku śmiertelnego ma prawo pozwać pracodawcę z Kodeksu cywilnego o odszkodowanie lub rentę dla współmałżonka i dzieci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Na wypadkach traci także wizerunek