Na Wyspach coraz trudniej o pracę

MAB
opublikowano: 2009-11-20 00:00

Kryzys dał się we znaki brytyjskim pracodawcom. Coraz trudniej znaleźć dobrze płatną pracę.

Kryzys dał się we znaki brytyjskim pracodawcom. Coraz trudniej znaleźć dobrze płatną pracę.

Sytuacja pogarsza się z miesiąca na miesiąc. 29 proc. firm nadal zwalnia pracowników, a ponad 80 proc. zatrudnionych uważa, że ich organizacja została dotknięta przez kryzys — wynika z analizy serwisów wynagrodzenia.pl i otoPraca. pl.

Bez podwyżek…

— W III kwartale tylko 24 proc. brytyjskich firm planowało nowe rekrutacje, a 34 proc. — kolejne zwolnienia. Choć to najkorzystniejsza relacja obu wskaźników od początku recesji, to jednak oznacza, że liczba bezrobotnych będzie nadal rosła — ostrzega Karolina Widera z serwisu wynagrodzenia.pl.

Warunki pracy pogarszają się nawet w tych firmach, które nie planują zwolnień. Zamrażają bowiem płace. Według specjalistów ds. zatrudnienia z Chartered Institute of Personnel and Development (CIPD) w III kwartale tego roku wstrzymanie podwyżek planowało 29 proc. pracodawców, czyli o 7 proc. więcej niż w II kwartale. Co piąta firma tnie też wydatki na szkolenia. Pracodawcy szukają również oszczędności, skracając czas pracy i obcinając dodatkowe świadczenia. Z podwyżek rezygnują najczęściej przedsiębiorstwa budowlane (36 proc.) i firmy konsultingowe (24 proc.). Negatywny wpływ na zarobki pracujących w Wielkiej Brytanii ma też sytuacja na rynku walut. Przez ostatnie sześć miesięcy kurs funta brytyjskiego obniżył się o około 0,6 zł, więc opłacalność pracy Polaków na Wyspach znacznie zmalała.

… i optymizmu

Trudna sytuacja na rynku pracy pogarsza nastroje Brytyjczyków.

— Aż 36 proc. zatrudnionych boi się utraty stanowiska, a 62 proc. obawia się, że trudno będzie im ponownie znaleźć zatrudnienie. Takie myślenie odbija się na sytuacji imigrantów — mówi Marta Krauze z serwisu otoPraca.pl.

Według badań CIPD tylko 8 proc. firm w Wielkiej Brytanii planowało zwiększyć zatrudnienie imigrantów w III kwartale 2009 r. Tymczasem zwiększenie zatrudnienia w ogóle deklarowało w tym samym okresie 24 proc. firm. Oznacza to, że zła koniunktura gospodarcza zniechęca Brytyjczyków do zatrudniania obcokrajowców. W najlepszej sytuacji są imigranci, którzy pracują w sektorach związanych z handlem hurtowym i detalicznym — tam najmilej widziani są obywatele krajów należących do Unii Europejskiej.

Kryzys uderza mocno w te branże, w których zatrudnienie znalazło wielu Polaków. W budownictwie zwolnienia w III kwartale planowało około 45 proc. pracodawców, w hotelarstwie i gastronomii — 42 proc., a w finansach — 40 proc. Zima tradycyjnie przyniesie dalsze zwolnienia w rolnictwie i turystyce.

Polacy, którzy starają się o pracę na Wyspach, muszą konkurować z obywatelami Bułgarii i Rumunii, które dołączyły do UE w 2007 r. W tej sytuacji największe szanse na zatrudnienie mają przede wszystkim wysoko wykwalifikowani pracownicy.

34%

Tyle brytyjskich firm planowało zwolnienia w trzecim kwartale 2009 r.