Ceny domów w Wielkiej Brytanii spadały w sierpniu w najszybszym tempie od przynajmniej 25 lat. To skutek zaostrzenia wymagań banków przy finansowaniu takich zakupów oraz hamującego wzrostu gospodarczego — podał bank hipoteczny HBOS.
Licząc miesiąc do miesiąca, ceny zniżkowały o 1,8 proc., wobec spadku o 1,7 proc. w lipcu.
Średnio za dom na Wyspach w sierpniu trzeba było zapłacić 311 tys. USD, czyli o 12,7 proc. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.
Aby pobudzić rynek, Gordon Brown, premier Wielkiej Brytanii, zawiesił część podatków przy zakupie niektórych nieruchomości.
Mimo to analitycy są zdania, że kryzys na rynku nieruchomości spowoduje pierwszą od 1990 r. recesję w Wielkiej Brytanii.