Ubiegłoroczne zwyżki kursów akcji zdyskontowały już częściowo poprawę wyników firm o mniejszej kapitalizacji, dlatego do końca czerwca indeksy poruszać się będą w trendzie bocznym, bo inwestorzy zaczną weryfikować swoje rozbudzone oczekiwania — przekonuje Łukasz Hejak, zarządzający z Investors TFI. Jego zdaniem, hossa na dobre wróci w drugiej połowie roku. Wciąż prym będą wiodły małe i średnie spółki, ale ich przewagawzględem dużych nie będzie znacząca.
— Zakładamy, że w 2014 r. mWIG40 wzrośnie do około 4 tys. pkt, a sWIG80 do 17 tys. pkt, przy 3-procentowej dynamice polskiego PKB, stabilnym kursie walutowym i poprawiających się wynikach firm. Oczekujemy, że w tym roku fundusze małych spółek zarobią 18 proc., przy wzroście największych spółek o 11 proc. — prognozuje Łukasz Hejak. Specjalista uważa, że wyceny na giełdzie są na racjonalnym poziomie, więc nie ma ryzyka gwałtownych spadków, a raczej umiarkowanie płaskiej korekty.
— Poziom wskaźnika C/Z w wysokości 15,4 dla indeksu sWIG80 to nie jest dużo. Wprawdzie nie daje jednoznacznego sygnału kupna, ale zdecydowanie nie zapowiada szybkiego odwrócenia wzrostowego trendu — do poziomów ze szczytu hossy jest jeszcze bardzo daleko. Warto też podkreślić, że poprawiające się zyski spółek będą obniżać C/Z, robiąc miejsce na dalsze zwyżki — dodaje Łukasz Hejak.