Jak wynika z informacji Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), w 2021 r. produkcja energii elektrycznej w Polsce wyniosła prawie 173,6 TWh i była większa niż w 2020 r. o 13,97 proc., a jej zużycie sięgnęło nieco ponad 174,4 TWh, rosnąc w porównaniu z rokiem 2020 o 5,36 proc. Trzeba pamiętać, że dane pokazują również efekt obniżonego popytu w 2020 r. z powodu pandemii.

PSE wskazują, że w 2021 r. znacznie wzrosła produkcja prądu z elektrowni zawodowych na węgiel kamienny i brunatny. Jej udział w produkcji energii ogółem podskoczył do blisko 80 proc., wobec niecałych 72 proc. w 2020 r.
Czego można się spodziewać w tym roku?
Szefowie spółek energetycznych oraz analitycy jeszcze w styczniu i na początku lutego prognozowali uspokojenie na rynku gazu i spadek cen energii elektrycznej w drugim kwartale. Wojna w Ukrainie może wszystkie te kalkulacje obrócić wniwecz. Już to widać w kontraktach na drugą połowę roku i następne lata.
Bezpieczeństwo jest ważniejsze
Na początku marca Robert Habeck, niemiecki minister gospodarki, który jest również odpowiedzialny za ochronę klimatu, powiedział, że Niemcy muszą w większym stopniu opierać się na własnych źródłach energii i stać się bardziej niezależne od rosyjskiego gazu. W wywiadzie dla radia Deutschlandfunk nie wykluczył także, że elektrownie węglowe w Niemczech będą musiały działać dłużej. Polityk partii Zielonych przyznał, że bezpieczeństwo jest ważniejsze od ochrony klimatu.
Przypomnijmy, że umowa koalicyjna partii rządzących — SPD, Zielonych i FDP — zakłada, że należy „optymalnie” przyspieszyć wycofanie węgla. Plan walki ze zmianami klimatycznymi zakłada, że do 2030 r. już 80 proc. energii elektrycznej będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych. Jak można się spodziewać, w obecnej sytuacji plany zostaną zmienione. Nie wiadomo też, czy trzy niemieckie reaktory atomowe zostaną zamknięte — jak planowano — jeszcze w tym roku.
Również w innych krajach europejskich trwają przeglądy projektów związanych z ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych i ochroną klimatu.
NABE staje się faktem
Zgodnie z Polityką Energetyczną Polski 2040, energetyka zawodowa ma dokonać zwrotu w kierunku odnawialnych źródeł energii (OZE) i jeszcze w tej dekadzie udział węgla w miksie energetycznym ma spaść poniżej 56 proc. We wtorek 1 marca rząd uchwalił dokument „Transformacja sektora elektroenergetycznego w Polsce. Wydzielenie wytwórczych aktywów węglowych ze spółek z udziałem Skarbu Państwa”. W uchwale założono, że z grup kapitałowych spółek energetycznych z udziałem Skarbu Państwa wydzielone zostaną aktywa związane z wytwarzaniem energii elektrycznej w konwencjonalnych jednostkach węglowych. Właścicielem takich aktywów zostanie Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE), utworzona na bazie spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.
— Przyjęcie przez rząd dokumentu zakładającego utworzenie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego to ważny sygnał, że Polska stawia na bezpieczeństwo energetyczne. W obecnej sytuacji Europa musi jednoczyć siły, aby zapewnić obywatelom i gospodarce niezakłócone dostawy energii elektrycznej — podkreśla Wojciech Dąbrowski, prezes PGE.
NABE ma przejąć 70 bloków węglowych należących do największych wytwórców prądu. Łącznie dysponują one blisko 2/3 mocy zainstalowanych i wytwarzają około 67 proc. energii elektrycznej (PGE 41 proc., Enea 16 proc., Tauron 8 proc., Energa 2 proc.).
W przypadku Enei będą to Enea Wytwarzanie (z Elektrownią Kozienice) i Elektrownia Połaniec, w przypadku PGE — PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna (czyli głównie elektrownie Bełchatów, Turów i Opole), a w przypadku Taurona — Tauron Wytwarzanie i spółka Nowe Jaworzno, czyli blok 910 MW. W przypadku grupy Energa (kontrolowanej przez PKN Orlen) do NABE ma trafić Elektrownia Ostrołęka B. Do NABE mają wejść również spółki serwisowe zajmujące się utrzymaniem źródeł węglowych.
Do Agencji trafi też segment wydobycia węgla brunatnego, ale już nie wydobycie węgla kamiennego. To oznacza, że do NABE mają wejść kopalnie węgla brunatnego Bełchatów i Turów z PGE, ale już nie Tauron Wydobycie z grupy Tauron (ma zostać przejęty bezpośrednio przez Skarb Państwa). Do NABE nie wejdzie także kopalnia Bogdanka.

Agencja ma prowadzić inwestycje oraz modernizacje niezbędne do bieżącego utrzymania sprawności eksploatowanych bloków węglowych. Nie będzie natomiast budowała nowych. Wraz z uruchamianiem w Polsce nowych nisko- oraz zeroemisyjnych źródeł energii ma stopniowo wycofywać najstarsze eksploatowane bloki węglowe.
Jak zapewnia wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, harmonogram tworzenia NABE pozostaje bez zmian.
— Rozpoczęto dialog z bankami w sprawie refinansowania długu wewnętrznego po wydzieleniu aktywów węglowych do NABE. Kwestia rozliczenia długu jest złożona, ale nie wyobrażamy sobie sytuacji, aby dług został, nawet w części, odpisany w spółkach energetycznych, a nie przeszedł w całości wraz z aktywami do NABE, bo wtedy cała ta operacja nie miałaby sensu — przekonywał Wojciech Dąbrowski w wypowiedzi dla portalu wnp.pl.
Na utworzenie firmy z taką pozycją rynkową, która będzie musiała korzystać z pomocy publicznej, potrzebna jest zgoda Komisji Europejskiej.
— Trudno sobie jednak wyobrazić, żeby KE postawiła zaporowe warunki, bo w dzisiejszych czasach posiadanie własnego paliwa, takiego jak węgiel, jest podstawą zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. NABE jest właśnie po to, żeby wszystkie stabilne źródła zgromadzić w jednym podmiocie i żeby pracowały na rzecz bezpieczeństwa energetycznego aż do czasu, gdy powstaną elektrownie jądrowe i odpowiednio duże moce OZE połączone z system magazynowania energii. Dlatego powołanie NABE jest niezbędne dla bezpieczeństwa państwa — akcentuje prezes PGE.
Obecna sytuacja pokazała, że tempo transformacji, przechodzenia z paliw kopalnych na inne źródła, Polska musi prowadzić w swoim tempie. Natomiast wydzielenie aktywów węglowych z grup energetycznych uwolni potencjał inwestycyjny w tej branży i uruchomi finansowanie realizacji procesu transformacji energetyki w Polsce.
Wojciech Dąbrowski dodaje, że najbardziej skomplikowany proces związany z organizacją handlu hurtowego jest zaawansowany, trwają też prace nad wyceną aktywów, które trafią do NABE. Dotyczą ustalenia benchmarków i wskaźników alokacji kosztów dla wszystkich aktywów.
Do końca pierwszego kwartału 2022 r. mają się zakończyć prace firmy doradczej KPMG Advisory dotyczące obszaru strategii i modelu finansowego NABE, strukturyzacji transakcji sprzedaży aktywów i opracowania modelu operacyjnego. Prace obejmują również doradztwo koncentracyjne i notyfikacyjne.
Do końca roku ma nastąpić przejęcie przez NABE aktywów węglowych spółek.
Łatwiej o pieniądze
Zgodnie z planami rządu po wydzieleniu aktywów do NABE państwowe koncerny energetyczne skupią się na inwestycjach nisko- i zeroemisyjnych. W strukturach tych spółek pozostaną także aktywa ciepłownicze i kogeneracyjne.
Tym samym firmy łatwiej będą mogły pozyskać kapitał na inwestycje umożliwiające rozwój odnawialnych źródeł energii. Inwestorzy finansowi niechętnie patrzą na wszelkie projekty związane z wykorzystaniem węgla. Wiele banków nie chce finansować tego typu inwestycji. Problemy ze zdobyciem finansowania różnych projektów mają również firmy posiadające w swoich portfelach aktywa węglowe.
Na łatwiejszy dostęp, a przede wszystkim tańszy kapitał mogą liczyć ci, którzy realizują przedsięwzięcia wpisujące się w idee zrównoważonego rozwoju i uwzględniające czynniki ESG, czyli środowiskowe, społeczne i ład korporacyjny (corporate governance).
Polskie koncerny energetyczne będą inwestowały w sieć dystrybucyjną oraz w OZE, w tym morskie farmy wiatrowe. To wielomiliardowe inwestycje. Analitycy uważają, że nie powinno być większego problemu ze znalezieniem pieniędzy na sfinansowanie tych inwestycji. Nawet w przypadku rosnących ostatnio stóp procentowych, ponieważ zielone obligacje na projekty dekarbonizacyjne i OZE są chętnie obejmowane przez instytucje finansowe.
Największe inwestycje w OZE planowane przez spółki energetyczne będą miały wielki wpływ na tempo transformacji energetycznej w Polsce oraz dekarbonizację gospodarki. W połowie 2021 r. moc zainstalowanych OZE (elektrowni wodnych, wiatrowych i słonecznych) w Polsce sięgnęła blisko 10 569 MW. Udział PGE w krajowych OZE wyniósł blisko 25 proc. całego ich potencjału (łączna moc zainstalowana wynosi 2331 MW).
Agata Chromik