Nabici w nC+

Urząd antymonopolowy może dobrać się do skóry połączonej platformie. nC+ szuka winnych. Zaczynają się roszady personalne

Do tej pory najgłośniejszą kampanią społecznościową przeciwko polskiej firmie był ruch „Nabici w mBank”, protestujący przeciwko niekorzystnym umowom dotyczącym kredytów hipotecznych w mBanku. Jednak może przyćmić go sposób wprowadzenia oferty połączonej platformy nC+. Platforma miała wiele miesięcy na przygotowanie nowej oferty. Tymczasem wygląda ona na mocno niedopracowaną i nie do końca zgodną z prawem. Oburzeni internauci protestują głównie przeciwko podwyżkom cen i brakowi informacji. Ale prawdziwym absurdem są listy z propozycją nie do odrzucenia, które dostali już pierwsi klienci platformy „n” i Cyfry+. Mają czas do 19 kwietnia, by wypowiedzieć umowę. Jeśli tego nie zrobią, zostanie ona automatycznie przedłużona na nowy, droższy pakiet. Tego typu konstrukcja listu może sprawić, że wielu klientów nie zdąży zrezygnować z oferty i obejmie ich nowa, mniej korzystna, propozycja. Sprawą zainteresował się urząd antymonopolowy, który może podjąć postępowanie administracyjne w tej sprawie w ekspresowym tempie — już w przyszłym tygodniu.

Zobacz więcej

TELEFON DO PRZYJACIELA: Po tygodniu uników w sprawie ogromnej kampanii społecznej przeciwko nowej ofercie Julien Verley, prezes nC+, wystosował list otwarty do założyciela facebookowego profilu anty nC+ z zaproszeniem na rozmowę. [FOT. ARC]

— Tylko dziś otrzymaliśmy ponad 30 zgłoszeń telefonicznych. Analizujemy wszystkie sygnały. Po wstępnej analizie zgłaszanych problemów nasze wątpliwości budzi przede wszystkim praktyka operatora, polegająca na jednostronnej zmianie umowy zawartej na czas oznaczony. Automatyczne zastępowanie ofertą „nc+” od 1 maja starych umów, w przypadku gdy konsument nie zrezygnuje z dotychczasowej umowy zawartej na określony czas, budzi nasze wątpliwości — mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

NC+ nie radzi sobie z zarządzaniem kryzysowym. Spółka słabo komunikuje się z internatutami, jeszcze słabiej — z dziennikarzami zainteresowanymi sprawą.

— Wygląda na to, że źródłem problemu jest decyzja biznesowa o powiązaniu nowej oferty z podwyżką. Słaba komunikacja tylko pogarsza sprawę. Wcześniejsze wytłumaczenie klientom, że wyższa cena wiąże się z lepszą jakością, mogłoby zmniejszyć grono niezadowolonych. Arogancka, zdaniem internautów, komunikacja nC+ to woda na młyn niezadowolonych klientów, którym media społecznościowe dają dużą władzę. Spółka może pójść w zaparte, ale jeśli chce wyjść z sytuacjiz twarzą, powinna jak najszybciej rozwiązać ten problem — mówi Michał Olbrychowski, dyrektor wykonawczy Havas PR.

Presserwis napisał wczoraj, że ze stanowiska zrezygnował Marek Staniszewski, odpowiedzialny za marketing. Mówi się o rezygnacji Beaty Mońki, wiceprezes nC+. Od dawna mówiło się o tarciach wewnątrz platformy pomiędzy menedżerami byłej n-ki i Canal+ oraz braku komunikacji wewnątrz firmy. Z kłopotów nC+ cieszy się konkurencyjny Cyfrowy Polsat i operatorzy kablowi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu