Tylko 9 proc. ankietowanych polskich przedsiębiorców przyznaje, że ich produkcja jest w pełni zautomatyzowana. Natomiast aż 72 proc. deklaruje częściowe zautomatyzowanie. Wciąż jednak pod względem liczby robotów pracujących w przemyśle Polska znacznie odstaje od zagranicy, nie osiągając nawet globalnej średniej — wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Astor. Najnowsze dane Międzynarodowej Federacji Robotyki nie pozostawiają złudzeń — jeśli chodzi o wdrożenia z obszaru automatyki i robotyki Polskę od innych krajów dzieli przepaść. I tak nad Wisłą na 10 tysięcy pracowników przypada 18 robotów przemysłowych, natomiast w Niemczech jest ich aż 273. Globalna średnia wynosi 58. Badanie przeprowadzone przez Astora pokazuje, że branża automatyki i robotyki w Polsce się rozwija, ale tempo tego rozwoju pozostawia wiele do życzenia.
— Jeśli chodzi o automatyzację, sporo się w Polsce zmieniło, ale mamy jeszcze dużo do zrobienia. Stosunkowo niskie koszty pracy w relacji do zachodnich powodują, że producenci nie zawsze dostrzegają biznesowe uzasadnienie automatyzacji. Polskie przedsiębiorstwa najczęściej wdrażają ekonomiczniejsze rozwiązania, czyli minimalną funkcjonalność potrzebną do osiągnięcia celu biznesowego, tymczasem za granicą inwestuje się w systemy, które można łatwo rozwijać — komentuje wyniki badania Stefan Życzkowski, prezes firmy Astor.
Coraz częstszym trendem w technologicznych branżach staje się łączenie rozwiązań z zakresu automatyki, robotyki, systemów IT z nowoczesnymi metodami zarządzania, takimi jak Lean Manufacturing (LM). Zdaniem ekspertów, tego typu działania mogą przyczynić się do wzrostu efektywności produkcji nawet o 40 proc.
— Pod względem wykorzystania i wdrażania standardów Lean Manufacturing jesteśmy na bardzo dużym poziomie zaawansowania, nawet w stosunku do Europy Zachodniej — ze względu na dużą wszechstronność polskich inżynierów procesu w firmach produkcyjnych — komentuje Stefan Życzkowski.
Metody LM usprawniają produkcję przede wszystkim w aspekcie operacyjnym. Dzięki nim w każdej chwili można np. uzyskać dostęp do aktualnych i wiarygodnych danych produkcyjnych, automatycznie gromadzonych informacji o przestojach czy przezbrojeniach i wszystkich elementach niezbędnych do szybkiego raportowania produkcji. Dobrym prognostykiem jest to, że coraz więcej firm monitoruje efektywność swojej produkcji. Korzystają przy tym ze wskaźnika OEE (ang. Overall Equipment Effectiveness, czyli Całkowita Efektywność Wyposażenia), który pozwala na zmierzenie efektywności produkcji opartej na sprzęcie automatycznym i jej zobrazowanie w postaci wartości liczbowej. Z badania wynika, że wskaźnik OEE jest coraz częściej wykorzystywany w monitorowaniu produkcji. Używa go 59 proc. ankietowanych firm osiągających obrót roczny do 300 mln zł.