Choć dodatnie otwarcie dawało nadzieję na poprawę sytuacji na parkiecie, szybko jednak doszła do głosu strona podażowa, która zepchnęła główne indeksy w czerwone rejony.
Na zamknięciu dodatnią zmianą, choć sięgająca jedynie 0,03 proc. mógł pochwalić się jedynie wskaźnik S&P500. Średnia przemysłowa Dow Jones straciła 0,11 proc. zaś technologiczny Nasdaq zniżkował o 0,23 proc.
W opinii analityków, zachowawcza postawa inwestorów, to przede wszystkim rezultat obaw związanych z dalszymi krokami władz monetarnych po ostatnich danych z gospodarki.
Te z rynku pracy okazały się bowiem lepsze od prognoz co ożywiło obawy i spekulacje, że Fed przyspieszy tempo ograniczania programu luzowania ilościowego.
W minionym tygodniu do 333 tys. spadła liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych. Z kolei wielkość planowanych w grudniu przez amerykańskie firmy zwolnień pracowników (ponad 30,6 tys.) była niższa o 32 proc. niż w listopadzie i najniższa od 13 lat.
W całym 2013 roku pracodawcy ogłosili redukcję 509.051 miejsc pracy, o 3 proc. mniej niż w 2012 roku i najmniej od 1997 roku, wynika z danych Challenger, Gray & Christmas.
Negatywny wpływ na przebieg sesji miała przecena w sektorze detalistów. Szczególnie tych z branży odzieżowej. Wielu z nich, jak choćby L Brands, który posiada takie marki jak Victoria’s Secret i Bath & Body Works czy sieć dyskontów Family Dollar obniżyło prognozy zysku. Wszystko przez wojnę cenową w okresie świątecznym.
Powody do zadowolenia mogli mieć z kolei udziałowcy Macy’s. Drugi w USa pod względem wielkości właściciel sieci domów towarowych przedstawił projekcję finansową na kolejny rok obrachunkowy, która jest lepsza niż spodziewają się analitycy. Dodatkowo fima ujawniła plan redukcji kosztów, z którym wiąże się redukcja 2,5 tys. miejsc pracy.
Spadał kurs akcji Twittera. Popularny serwis z mikroblogami tracił na wartości czwartą sesję z rzędu. Od 6 stycznia wycena papierów spółki obniżyła się już o 17 proc.
Wzięciem cieszyły się akcje Forda. Wicelider amerykańskiego sektora motoryzacyjnego podwyższył wartość kwartalnej dywidendy zarówno dla akcji zwykłych, jak i tych w posiadaniu rodziny założycieli z 10 do 12,5 centa przebijając oczekiwania analityków (12 centów).
Ważnym wydarzeniem czwartku na Wall Street było rozpoczęcie sezonu publikacji raportów kwartalnych przez największe amerykańskie spółki. Tradycyjnie otwierają go w gronie topowych blue chipów dokonania Alcoa, największego producenta aluminium. Według szacunków analityków, w tym roku spółki wchodzące w skład indeksu S&P500 zwiększą swoje zyski średnio o 9,7 proc. zaś przychody ze sprzedaży o 3,8 proc.