Trzeci kwartał sprzyjał branży drobiarskiej w osiąganiu dobrych wyników. Wykorzystały to Ekodrob i Indykpol, które zdecydowanie poprawiły rentowność.
Najlepiej w minionym kwartale radziła sobie spółka z Iławy. Ekodrob aż o ponad 400 proc. poprawił zysk operacyjny i netto w porównaniu z ubiegłym rokiem. O prawie 36 proc. zwiększył przychody ze sprzedaży. Głównie dlatego, że spółka postawiła na eksport i ścisłą specjalizację produkcji.
W III kwartale Ekodrobowi próbował dotrzymać kroku Indykpol. Lider na rynku mięsa indyczego zdołał poprawić wynik operacyjny o ponad 115 proc., a zysk netto o 192 proc. Mocną stroną Indykpolu jest eksport, podobnie jak w przypadku iławskiej spółki. Obie firmy posiadają nowoczesne linie produkcyjne i są przygotowane na konkurencję z unijnymi zakładami. Dodatkowo sprzyja im utrzymujący się od prawie dwóch miesięcy bardzo wysoki kurs euro.
Na tle Ekodrobu i Indykpolu słabiej w III kwartale wypadł Drosed. Choć siedlecka spółka zarobiła na działalności operacyjnej 4,2 mln zł, a netto ponad 2,3 mln zł, nie wystarczyło to do poprawienia osiągnięć z ubiegłego roku.
Warto jednak zauważyć, że Drosed zaczyna odrabiać straty z pierwszego półrocza. Jeśli ostatnie trzy miesiące będą udane, to w całym roku Drosed wyjdzie na plus.
Wszystko wskazuje na to, że warunki rynkowe w branży drobiarskiej będą się poprawiać. Eksport już dziś stanowi bardzo istotną pozycję w przychodach spó- łek tego sektora, a może być jeszcze lepiej. Tymczasem euro utrzymuje bardzo korzystny kurs dla eksporterów. I raczej nie ma szans, by na rynku walutowym w tym roku nastąpiły istotne zmiany.