Nadchodzi kres firm kurierskich

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2006-11-09 00:00

Liczba przesyłanych paczek na jednego mieszkańca jest w Polsce mniejsza niż w Niemczech czy Anglii. Mimo to nadchodzi… koniec firm kurierskich.

Bezustanne rozszerzanie zakresu działania firm świadczących usługi ekspresowe prowadzi do zaniku firm kurierskich w dotychczasowym ich pojmowaniu. Dzieje się tak zarówno w wyniku konsolidacji rynku, jak i naturalnego przekształcania kurierów w integratorów logistycznych.

Głęboka woda

— Zachodzące na rynku przemiany to skutek analizy oczekiwań klientów, które nie ograniczają się przecież do jednego typu usługi transportowo-logistycznej. Ponadto klienci preferują zawieranie kontraktów, jeśli nie z jednym, to z ograniczoną liczbą dostawców usług. Strategia rozwoju polegająca na poszerzaniu działalności o segmenty spójne i rozbudowujące podstawową sferę działalności nie jest zresztą specyficzna tylko dla tzw. firm kurierskich. Można przytoczyć wiele przykładów, jak choćby firma Starbucks, która rozpoczynała działalność wyłącznie od handlu kawą, aby rozszerzając ją, stać się obecnie jedną z najbardziej znanych sieci i marką kawiarni na świecie. Upraszczając, można zacytować przysłowie, że łatwiej pływać w głębokiej wodzie — tłumaczy Tomasz Buraś, wiceprezes ds. operacyjnych DHL Express.

Jego zdaniem, rynek przesyłek ekspresowych w najbliższych latach będzie rozwijał się w kilku kierunkach. Jednym z nich będzie dynamiczny wzrost międzynarodowych usług ekspresowych. W praktyce oznacza to dalszy wzrost znaczenia ponadnarodowych koncernów, które dzięki zasięgowi działania umożliwiają klientom prowadzenie działalności gospodarczej o nieograniczonym geograficznie zakresie i nielimitowanej wymiarami czy wagą przesyłki.

— Innym kierunkiem rozwoju będzie zindywidualizowanie cech dodatkowych usług, czyli ich „szycie na miarę” potrzeb i oczekiwań specyficznych grup klientów czy wręcz poszczególnych firm — mówi Tomasz Buraś.

Rynek będzie również dążył do uproszczenia procedur w kontaktach między klientami a ope- ratorem.

— Branża kurierska będzie nadal dążyć do podnoszenia jakości usług, a liczba firm nie powinna znacząco przyrastać. Ponieważ klientom bardziej zależy na jakości usług niż na najniższej cenie, firmy będą dążyć do poszerzania oferty. Ich klienci mają coraz większą świadomość, że najwyższa jakość i najniższa cena są trudne do pogodzenia. W związku z tym można się spodziewać dalszej konsolidacji, która w ostatnim czasie jest najbardziej znaczącym trendem na polskim rynku usług kurierskich — mówi Piotr Sitarek, dyrektor generalny UPS Polska.

Firmy z branży wprowadzają także coraz bardziej wyspecjalizowane usługi, skierowane do konkretnych grup klientów.

Doganiamy Europę

Jeśli wziąć pod uwagę liczbę przesyłek na jednego mieszkańca, rynek w Polsce wciąż jest kilkakrotnie mniejszy niż na zachodzie Europy.

— Obecnie dynamika wzrostu rynku usług logistycznych w naszym kraju utrzymuje się na poziomie około 17 proc. rocznie, podczas gdy w Europie Zachodniej jest to tylko kilka procent — podkreśla Tomasz Buraś.

Jednak, jak dodaje Tomasz Swat, dyrektor operacyjny DPD Masterlink, mamy jeszcze wiele do zrobienia. Przykładowo, w Niemczech segment przewozu paczek kurierskich jest 40-krotnie większy niż obecnie w Polsce.

Oznacza to, że na naszym rynku jest jeszcze sporo miejsca na nowe podmioty. Jedna z nisz to rynek usług specjalistycznych, skierowanych do wybranego, wąskiego segmentu klientów czy jednej branży. Rosnący popyt na tego typu usługi jest wynikiem między innymi konkretnych uregulowań i przepisów prawnych, które dokładnie określają sposób transportu i magazynowania np. towarów łatwo psujących się lub niebezpiecznych.

Dla potentatów

Dużego wzrostu można się też spodziewać w segmencie międzynarodowych przesyłek lotniczych. Dla coraz większej liczby firm priorytetem jest bowiem ekspresowy termin realizacji usługi.

— Jako przykład można tu podać centra serwisowe, które często zobowiązane są do realizacji napraw w bardzo krótkim czasie, dlatego korzystają z usług polegających na doręczeniu następnego dnia po nadaniu do godziny 9.00 lub 12.00 — mówi Piotr Sitarek.

Stały rozwój obserwuje się także w międzynarodowych przesyłkach drogowych na obszarze UE.

— Ważnym czynnikiem napędzającym rozwój branży kurierskiej jest coraz większy udział segmentu B2C w rynku transportowo-spedycyjno-logistycznym. Najwięksi gracze rynkowi szybko opanowują optymalne techniki dystrybucji, co oznacza, że będą oferować produkty bardzo zbliżone pod względem operacyjnym. W takiej sytuacji najważniejszym elementem rywalizacji stanie się budowanie dobrych relacji z klientem — przewiduje Tomasz Swat.

Rynek polski jest już dość mocno podzielony między wielkich integratorów z kapitałem poczt europejskich (DHL, UPS, DPD, TNT). Bariery wejścia na taki rynek są zatem bardzo wysokie. Przy potężnej sile handlowej wszystkich tych firm dla pozostałych graczy zostają gałęzie, które nie leżą w kręgu zainteresowania dużych korporacji, a więc usługi niszowe.