Nadejdzie korekta, ale nie zakończy hossy

SG
opublikowano: 2005-09-05 00:00

W ubiegłym tygodniu na warszawską giełdę powrócili inwestorzy zagraniczni. Zakupy akcji największych polskich firm poprzedziło znaczne umocnienie złotego. W efekcie indeksy wyznaczyły nowe maksima obecnej hossy. WIG z dnia na dzień poprawia historyczne rekordy. Należy jednak zaznaczyć, że wzrosty są bardzo selektywne. Rynek ciągnie kilka firm, z rafineriami na czele. W nadchodzącym tygodniu spodziewam się korekty spadkowej na rynkach światowych, czego skutki zobaczymy na GPW.

Ewentualne osłabienie powinno potrwać kilka dni. Związane będzie z sytuacją w dotkniętym skutkami huraganu amerykańskim Nowym Orleanie i następstwami ekonomicznymi żywiołu. Szybko jednak górę wezmą oczekiwania boomu inwestycyjnego związanego z odbudową. Na dodatek z ekonomicznego letargu budzi się Japonia. Przyspieszenie rozwoju drugiej co do wielkości gospodarki świata będzie stabilizatorem globalnego wzrostu.

Ostatnie wzrosty i spodziewana światowa korekta mogą przełożyć się na zniżki na GPW w tym tygodniu. Jednak mimo to uważam, że długoterminowy trend wzrostowy i potencjał naszej gospodarki są niezachwiane. Dlatego spadki mogą być okazją do zakupów. We wrześniu WIG20 powinien sięgnąć 2350 pkt.

Wśród akcji, które warto obserwować, jest Orbis. Hotelarska spółka co prawda jest w restrukturyzacji, ale inwestorzy już dostrzegają potencjał rynku, na którym działa. Spółka mocno wchodzi w segment hoteli ekonomicznych Etap. Zapotrzebowanie na ich usługi jest duże. Ciepłe, wrześniowe dni będą sprzyjać z kolei spółkom produkującym napoje (browary, Hoop) oraz sieci restauracji Amrest. Ze względu na cykl koniunkturalny interesujący jest sektor budowlany.

Unikałbym inwestycji w akcje TP. Trudno dostrzec w tej firmie duży potencjał wzrostu. Tradycyjny biznes telekomunikacyjny spółki (telefonia stacjonarna) pozostaje niezrestrukturyzowany. Dodatkowo komórki przebojem wypierają stare usługi i ta tendencja będzie się nasilać. W obliczu gasnących perspektyw TP duże szanse na rychłe zastąpienie jej jako czołowej firmy GPW ma PGNiG. Spodziewam się, że cena gazowego kolosa będzie oscylować w środku widełek (około 2,7 zł). Firma reprezentuje bardzo modną branżę surowcową. Szanse jej rozwoju i wzrostu wartości są wyraźnie większe niż wspomnianego telekomu.

Wojciech Szymon Kowalski, niezależny analityk