Nadzieją dla firm są bezrobotni

Największa stopa bezrobocia jest na Warmii i Mazurach — 9,9 proc., najmniejsza w Wielkopolsce — 3,3 proc., wynika z wrześniowego „Comiesięcznego przeglądu sytuacji gospodarczej w województwach”, publikowanego przez Krajowa Izbę Gospodarczą.

Na Podkarpaciu najwięcej osób bez zatrudnienia przypada na jedną ofertę pracy — aż 21. Najmniejsze kolejki za pracą są na Śląsku, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i w woj. lubuskim.

— Jeśli chodzi o rynek pracy, różnice w regionach są nadal spore, choć wszędzie trendy raczej są te same. Kiedyś pewnego rodzaju rezerwuarem pracy dla firm i inwestorów, którzy planują nowe przedsięwzięcia w danym regionie, było grono bezrobotnych — dawniej były to trzy miliony ludzi, dzisiaj jest ich milion. Przedsiębiorca, kiedy patrzy na te statystyki jest w stanie ocenić, czy na regionalnym rynku ma szanse na zatrudnienie większej liczby osób, dzisiaj wszędzie są one raczej małe — komentuje Piotr Soroczyński, główny ekonomista KIG.

Urzędy pracy to nadzieja dla wielu firm, w których brakuje dziś pracowników — zwraca uwagę Monika Fedorczyk z Konfederacji Lewiatan. Jej zdaniem, aby to się udało, konieczne są jednak nowe formy aktywizacji osób bezrobotnych, lepiej dostosowane do aktualnych potrzeb rynku.

— Niska stopa bezrobocia nie może stanowić pretekstu do ograniczania wydatków z Funduszu Pracy na aktywne programy przeciwdziałania bezrobociu — zauważa ekspertka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nadzieją dla firm są bezrobotni