Nadzór giełdowy znów walczy z wiatrakami

Marcin Goralewski
opublikowano: 2003-06-30 00:00

Katowicki fundusz ochrony środowiska złamał prawo — twierdzi KPWiG. W prasie nie pierwszy raz ukazało się ogłoszenie w sprawie sprzedaży udziałów w spółce akcyjnej. Publikacji nie powstrzymały cztery wyroki skazujące w podobnych sprawach.

Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) skierowała do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach. Fundusz zamieścił w prasie ogłoszenie w sprawie zamiaru sprzedaży udziałów w sześciu spółkach akcyjnych.

Zgodnie z prawem, publicznym obrotem papierami wartościowymi jest proponowanie nabycia akcji przy wykorzystaniu środków masowego przekazu. To wymaga zgody KPWiG. Kto proponuje nabycie papierów wartościowych bez takiej zgody, podlega grzywnie do 1 mln zł, karze pozbawienia wolności do lat dwóch albo obu karom łącznie.

— To nie jest oferta. Chcemy jedynie zobaczyć, z jakim zainteresowaniem możemy się spotkać, jeśli będziemy te akcje sprzedawać — broni się jeden z pracowników WFOŚiGW z Katowic.

Z zarządem nie udało się nam porozmawiać.

W prasie od czasu do czasu ukazują się ogłoszenia w sprawie sprzedaży udziałów w spółkach akcyjnych. Kolejne doniesienia do prokuratury składane przez KPWiG nic nie zmieniają.

— Pojawianie się takich ogłoszeń wynika ze zwykłej ignorancji prawa — mówi prof. Grzegorz Domański z kancelarii prawnej Domański Zakrzewski Palinka.

Jego zdaniem, wprowadzenie zakazu publikacji ogłoszeń w sprawie sprzedaży udziałów w spółkach akcyjnych ma chronić inwestorów.

— Sprzedając w ten sposób papiery wartościowe, tworzy się publiczny obrót, nie podlegający jakimkolwiek regulacjom. Dla inwestora ryzyko udziału w takich transakcjach jest więc bardzo duże. Dlatego jest to tak ważny przepis —wyjaśnia profesor.

KPWiG skierowała w latach 1991- -2003 do prokuratury aż 148 wniosków, dotyczących nieuprawnionego oferowania akcji. Pod koniec stycznia sąd w Tarnowskich Górach wydał wyrok skazujący (6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz 2000 zł grzywny) w sprawie proponowania nabycia akcji PZU. W maju podobny wyrok zapadł w sprawie walorów dawnej Petrochemii Płock. Na oskarżonych sąd nałożył grzywny — 5,3 i 2 tys. zł.