Regulator chce ukarać TP za zbyt długi termin rozdzielenia usług telefonicznych od internetowych.
Jak poinformowała „PB” Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), urząd zamierza wszcząć procedurę, która może zakończyć się nałożeniem kary finansowej na Telekomunikację Polską (TP) wysokości co najmniej kilku milionów złotych.
Pismo bez sensu
Urząd chce, aby użytkownicy neostrady nie musieli płacić abonamentu telefonicznego, jeżeli nie chcą korzystać z usług głosowych. Na realizację zalecenia operator dostał 30 dni. W czwartek TP w piśmie do urzędu stwierdziła, że potrzebuje pięciu miesięcy, bo niezbędne są modyfikacje w systemach informatycznych operatora. UKE nie przyjmuje tej argumentacji i zamierza ukarać operatora.
— Kilka dni przed upłynięciem terminu, jaki TP dostała na realizację zaleceń, otrzymaliśmy nic nie wnoszące pismo, które zawierało listę systemów informatycznych wymagających modyfikacji, bez żadnych wyjaśnień na temat ich istoty — mówi Anna Streżyńska.
Za straty abonentów
Urząd nie przyjmuje wyjaśnień TP. Wydanie decyzji o nałożeniu kary zajmie około trzech tygodni.
— Nie potrafię powiedzieć, jaka to będzie kara. Jej wysokość oszacujemy na podstawie strat, jakie ponoszą klienci z tytułu opłacania niechcianego abonamentu telefonicznego. Kara będzie z pewnością wyższa niż 5 mln zł, jakimi ukarana została TP w ubiegłym roku. Musi być dotkliwa, jeżeli ma być skuteczna — twierdzi Anna Streżyńska.
TP nie chce się wypowiadać na ten temat, dopóki nie dostanie oficjalnego zawiadomienia od UKE. Operator nie uchyla się od wprowadzenia samodzielnej usługi internetowej, ale ostrzega, że będzie ona droższa od dotychczas świadczonych o koszt utrzymania linii abonenckiej, teraz wliczonej w abonament telefoniczny (ten koszt jest sprawą sporną). Jednocześnie TP zarzuca UKE, że nie ma podobnych zaleceń pod adresem innych operatorów. Tymczasem telekomy z zasady wiążą usługę internetową z telefoniczną, a sieci telewizji kablowej z wykupieniem pakietu telewizyjnego.
TP może uniknąć kary, jeżeli zrealizuje zalecenie UKE. Tyle że użytkownicy internetu przynoszą operatorowi co miesiąc około 60-80 mln zł w postaci abonamentu telefonicznego. Jest więc o co walczyć z urzędem.