KNF wymierzyła kary spóźnialskim towarzystwom. Jeśli się nie poprawią, będą bardziej surowe.
Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ukarała dwunastu ubezpieczycieli za opóźnienia w wypłacie odszkodowań z ubezpieczenia komunikacyjnego. Zapłacą łącznie 290 tys. zł.
— Kary dotyczą opóźnień za okres od lutego 2009 r. do marca 2010 r. Ich celem jest zwrócenie zakładom ubezpieczeń uwagi na terminową likwidację szkód — wyjaśnia Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.
Standardowa wysokość kary wynosiła 10 tys. zł. Więcej zapłacą jedynie trzy firmy: HDI Asekuracja, Moje Towarzystwo Ubezpieczeń i Warta, bo — zdaniem nadzoru — w ich przypadku opóźnień było szczególnie dużo. Rekordzista, Warta, spóźniła się z likwidacją szkody w badanym okresie 54 razy. Zapłaci za to 30 tys. zł.
— Jesteśmy dużą grupą ubezpieczeniową, liczba tego typu skarg jest proporcjonalna do zakresu prowadzonej działalności. Nie będziemy się od niej odwoływać — ucina Monika Nowakowska, dyrektor biura public relations Warty.
W komunikacie KNF czytamy, że "(...) w dalszym ciągu pojawiają się przypadki nieprawidłowości w zakresie terminowości wypłaty odszkodowań przez zakłady ubezpieczeń. Z tego względu konieczne wydaje się zaostrzenie środków nadzorczych w celu wyeliminowania praktyk naruszających obowiązujące przepisy prawa. Przy rozpatrywaniu kolejnych spraw (...) rozważone będzie stosowanie kar znacząco wyższych od dotychczas nakładanych".
O ile wyższe? Jeszcze nie wiadomo.
— Wysokość kar będzie ustalana w każdym przypadku indywidualnie przez komisję — wyjaśnia Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.
W 2009 r. do KNF wpłynęło 2141 skarg na działalność zakładów ubezpieczeniowych, w tym aż 1940 skarg na zakłady ubezpieczeń majątkowych. Skargi na opieszałość stanowiły 50 proc. z nich.