Nadzór znajdzie bat na spready

[DI]
opublikowano: 2008-11-10 14:56

Komisja Nadzoru Finansowego bierze się za spready walutowe, czyli różnice między kursem skupu i sprzedaży walut, w których banki udzielają kredytów.

Instytucje finansowe uczyniły sobie z nich dodatkowe źródło zarobku. Ku rozpaczy kredytobiorców mocno je ostatnio rozszerzają, np. w przypadku franka spread niekiedy sięga 30 groszy.

- Rekomendacja S (dotycząca zasad przyznawania kredytów – red.) będzie nowelizowania w zakresie spreadów – poinformował w TVN CNBC Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Nadzór chce, by zasady wyznaczania spreadu były precyzyjnie opisane w umowach kredytowych.